Szwajcarskie zegarki ofiarą walki z korupcją

opublikowano: 14-05-2013, 00:00

Sprzedaż szwajcarskich zegarków w Chinach gwałtownie się załamała. Zdaniem ekspertów, to efekt prowadzonej w tym kraju walki z korupcją.

Import zegarków szwajcarskich — do niedawna popularnej w Chinach łapówki — spadł w I kw. 2013 r. o 24 proc. — wynika z danych uzyskanych przez Bloomberg od sprzedawców.

W samym tylko Hongkongu, największym odbiorcy tych zegarków na świecie, spadek wyniósł 9,3 proc. Do spadków przyznają się również właściciele luksusowych marek Hermes i Luis Vuitton, dla których chińscy milionerzy to najważniejsi klienci.

To wszystko wynik toczonej przez prezydenta Xi Jinpinga polityki walki z korupcją i wystawnym trybem życia chińskich bogaczy — przyznaje James Roy, analityk z China Market Research w Szanghaju.

Prezydent uznał, że ich obnoszenie się z luksusem jest nieuczciwe wobec zmagających się z biedą innych obywateli Chin. Yang Dacai, jeden z chińskich dygnitarzy, został nawet usunięty z partii po serii zdjęć, ukazującej go z 11 co dzień innymi szwajcarskimi zegarkami na ręce. Zyskał po tym przydomek „brat zegarek”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Druś

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu