Szwedzkie ciężarówki podbijają Rosję

Rafał Białkowski
opublikowano: 30-10-2007, 00:00

Szwedzki koncern korzysta z motoryzacyjnego boomu w Rosji i Europie Wschodniej. Dobra passa może potrwać jeszcze kilka lat.

Scania zarobiła 275 mln USD

Szwedzki koncern korzysta z motoryzacyjnego boomu w Rosji i Europie Wschodniej. Dobra passa może potrwać jeszcze kilka lat.

Scania, drugi pod względem wielkości producent ciężarówek w Szwecji, zanotowała w trzecim kwartale 37-procentowy wzrost zysków, do 275 mln USD. Sprzedaż urosła o 21 proc., do 3,6 mld USD. Koncern sprzedał 16,3 tys. ciężarówek. To skok o 8,9 proc. w stosunku do ubiegłego roku.

Szwedzki koncern może pochwalić się dobrymi wynikami również z trzech kwartałów. Od stycznia do września dostarczył klientom 53,9 tys. samochodów — 15 proc. więcej niż w 2006 r. Najwięcej trafiło do Europy Wschodniej.

Ruszają na Wschód

Najlepszymi klientami w regionie okazali się Rosjanie, od stycznia do września kupili ponad 3,5 tys. aut Scanii. To wzrost o 115 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem. Dzięki temu koncernowi udało się zapanować nad jedną trzecią rynku ciężarówek w tym kraju.

Na drugim miejscu znalazła się Polska, do której trafiło 2,3 tys. sztuk — wzrost o 108 proc. w porównaniu z 2006 r.

W tym roku Scania zwiększy produkcję o 25 proc., sprzedaż ma wynieść 75 tys. sztuk. W kolejnych latach ma być jeszcze lepiej. Koncern szacuje, że do 2009 r. sprzedaż będzie rosła o 10 proc. rocznie.

Aby to osiągnąć, Scania zwiększy sprzedaż w Rosji. Pomoże w tym budowa fabryki oraz podwojenie liczby dilerów. Za 2,5 roku chce mieć w Rosji 45 salonów sprzedaży.

— Do końca 2009 r. zwiększymy produkcję do 100 tys. aut rocznie. W dalszej perspektywie do 140 tys. sztuk — twierdzi Leif Oestling, szef Scanii.

Na zwiększenie produkcji szwedzki koncern wyda minimum 350 mln USD, ale gra jest warta świeczki.

— Boom będzie nadal trwał — uważa Leif Oestling.

Zostawiają rywali

Scania jest jednym z nielicznych producentów ciężarówek, który wyszedł na plus. Volvo, największy szwedzki producent, oraz Daimler, największy na świecie, zanotowały spadki zysków. Powodem była słaba sprzedaż w USA, które wprowadziły rygorystyczne normy emisji CO2. Scania nie ma takich problemów. Nie sprzedaje ciężarówek za oceanem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Białkowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Szwedzkie ciężarówki podbijają Rosję