Szybki internet przyspieszy

Magdalena Wierzchowska
opublikowano: 20-10-2011, 00:00

Nowe zasady finansowania szerokiego pasma to szansa na zagospodarowanie pieniędzy

W ramach przedstawionego wczoraj projektu „Łącząc Europę” 7 mld EUR będzie przeznaczone na budowę sieci szerokopasmowych, a 2,2 mld EUR — na usługi cyfrowe (np. elektroniczną dokumentację leczenia czy zamówienia publiczne).

To fundusze na całą Unię Europejską (UE), o które będą ze sobą konkurowały projekty z różnych krajów. Jeśli zgodzą się państwa członkowskie i Parlament UE, zmianie ulegnie sposób pozyskiwania finansowania — będą mogli o nie aplikować przedsiębiorcy (telekomy, ale też operatorzy kablowi), samorządy, firmy energetyczne czy wodociągowe, a nawet stowarzyszenia abonentów. Teraz pośrednikami są władze samorządowe, co paraliżuje cały proces. Przynajmniej w Polsce.

— Widać, że unijni urzędnicy odrobili lekcję. Z 1,4 mld zł z UE, które powinniśmy wydać do końca 2015 roku, zaangażowanych jest jedynie 7 proc. Mądre wydanie tych funduszy powoli staje się nierealne — mówi Piotr Muszyński, wiceprezes Grupy TP. Polska dramatycznie potrzebuje inwestycji w szerokie pasmo. Obecnie ruch w sieci TP to 256 Gb/s. W ciągu pięciu lat ma on wzrosnąć pięciokrotnie — do 2372 Gb/s.

— Siądźmy więc do stołu — mówi Tom Ruhan, członek zarządu Netii, choć od razu dodaje, że TP, główny konkurent operatora, nie jest łatwym partnerem do rozmów o wspólnej własności i zarządzaniu siecią. Netia wspiera plany KE stopniowego zmniejszenia stawek hurtowych dla zasiedziałych operatorów na ich sieci miedzianej, co ma pobudzić inwestycje w światłowody.

— Realizacja zapowiedzi KE zmniejsza nasze podstawowe źródło przychodów, co wpływa na wysokość dalszych inwestycji. Potrzebujemy okresu przejściowego — mówi Piotr Muszyński. Planowane 9,2 mld EUR to trzy razy więcej, niż obecnie jest przeznaczone na budowę szerokiego pasma. Dlaczego te inwestycje są takie ważne? Wzrost penetracji broadbandu bezpośrednio przekłada się na wzrost PKB: ludzie stają się bardziej efektywni, mogą pracować na odległość, mają większe możliwości zarobku.

— Wspieramy tę inicjatywę, jeśli pieniądze podatników będą przeznaczone na rozwój w obszarach wiejskich i sektor kablowy otrzyma proporcjonalne wsparcie. Ale jeśli będą wydawane na obszarach, gdzie pojawiła się już konkurencja, może ją to zaburzyć — mówi Manuel Kohnstamm, prezes Cable Europe.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Szybki internet przyspieszy