Szybsza poprawa kondycji podbija kurs Kolastyny

Kamil Zatoński
15-09-2010, 00:00

Notowania dystrybutora kosmetyków wzrosły wczoraj o 12 proc., a obroty akcjami wyniosły aż 20 mln zł

Inwestorzy bardzo pozytywnie zareagowali na podwyższenie przez zarząd Kolastyny prognoz wyników na ten rok. Akcje spółki były wczoraj przez większą część sesji najlepszą inwestycją na GPW i dopiero w ostatniej fazie lepszy okazał się Techmex. Obroty, towarzyszące wzrostom notowań krakowskiej spółki były najwyższe od kwietnia. Wtedy notowania rozgrzały się do czerwoności, bo pojawiła się nadzieja na wydobycie firmy z kłopotów.

Według zaktualizowanych prognoz, tegoroczny wynik EBITDA (zysk operacyjny powiększony o amortyzację) wyniesie 11,9 mln zł. To o 60 proc. więcej, niż planowano do tej pory. O 39 proc. do 6,05 mln zł podwyższono prognozę zysku brutto. Nie zmienił się za to plan przychodów, które mają sięgnąć 36,9 mln zł. Oznacza to, że w samym drugim półroczu należy od Kolastyny oczekiwać około 20 mln zł przychodów (o 20 proc. więcej, niż w całym I półroczu), 3,4 mln zł EBITDA (marża 17 proc. to jeden z lepszych wskaźników w historii spółki) i 1,25 mln zł zysku brutto. Rezultaty te mają być osiągnięte niezależnie od ewentualnych dodatkowych zysków ze sprzedaży nieruchomości w Łodzi i Niepołomicach (rozmowy w tej sprawie trwają).

Wyższe prognozy to konsekwencja lepszych od zakładanych wcześniej efektów restrukturyzacji. Chodzi m.in. o niższe od planowanych koszty wytworzenie i koszty ogólnego zarządu. W sprzedaży na razie przełomu nie ma i w najbliższym czasie raczej nie należy się go spodziewać, nie tylko ze względu na sezonowość, ale też na skromne zasoby finansowe. Trzeci kwartał jest tradycyjnie słabszy dla firm kosmetycznych, Kolastyna pozbyła się marek produktów do opalania. Z garbem długów i bez możnego inwestora spółce trudno będzie mocniej rozwinąć skrzydła. Na razie Kolastyna powoli odbudowuje pozycję i pracuje nad stworzeniem odpowiedniego asortymentu.

Działania zarządu koncentrują się jednak przede wszystkim na szukaniu oszczędności i wybrnięciu z problemu zadłużenia. Idzie to dość dobrze. Na styczeń 2011 r. zaplanowano zgromadzenie wierzycieli, którym zaproponowano zmniejszenie o 40 proc. wierzytelności, wchodzących do układu (w sumie to 14,8 mln zł) oraz przesunięcie terminu spłaty długów na lata 2011-2015. Poza układem są niektóre zobowiązania wobec ZUS oraz kredyty bankowe (34 mln zł). Zarząd Kolastyny chce je częściowo spłacić pieniędzmi ze sprzedaży nieruchomości (około 20 mln zł), a resztę uregulować w kolejnych latach. Monika Nowakowska, prezes spółki, mówi że rozmowy z jednym z banków zbliżają się już do końca, a z pozostałymi instytucjami są zaawansowane.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Szybsza poprawa kondycji podbija kurs Kolastyny