Szyszko: Natura 2000 nie jest hamulcem rozwoju gospodarczego

(Paweł Kubisiak)
26-08-2006, 20:48

Program Natura 2000 nie jest hamulcem rozwoju gospodarczego, tylko wskaźnikiem ochrony bioróżnorodności w przyrodzie i zrównoważonego rozwoju - zapewnił w sobotę na konferencji prasowej w Tucznie minister ochrony środowiska Jan Szyszko.

Program Natura 2000 nie jest hamulcem rozwoju gospodarczego, tylko wskaźnikiem ochrony bioróżnorodności w przyrodzie i zrównoważonego rozwoju - zapewnił w sobotę na konferencji prasowej w Tucznie minister ochrony środowiska Jan Szyszko.

Uczestniczyli w niej szefowie resortów środowiska Finlandii - Jan Erik-Enestam oraz Litwy - Arunas Kundrotas.

Szyszko był inicjatorem nieformalnego, dwudniowego spotkania ministrów oraz przedstawicieli resortów ochrony środowiska państw członkowskich UE, które zakończyło się w sobotę na zamku w Tucznie. Jego tematem przewodnim była realizacja programu Natura 2000 w poszczególnych krajach. Do Tuczna przyjechali przedstawiciele resortów ochrony środowiska m.in. z Austrii, Estonii, Czech, Holandii, Portugalii, Finlandii, Słowacji, Słowenii i Wielkiej Brytanii.

O korzystnym wpływie unijnego programu na rozwój ekonomiczny obszarów nim objętych przekonywał na konferencji prasowej Enestam. Jak podkreślał, Natura 2000 nie oznacza ścisłej ochrony danych terenów, daje natomiast możliwość realizacji planów rozwoju obszarów nią objętych. Dzięki temu wiele obszarów może być użytkowanych "w sposób zrównoważony".

"Uważam, że Natura 2000 jest bardziej elastycznym sposobem ochrony przyrody niż tradycyjne systemy, ponieważ zapewnia możliwość realizacji planów rozwoju dotyczących obszarów, które podlegają ochronie. Jeśli występuje przypadek nadrzędnego interesu społecznego to jest sprawą oczywistą, że zdrowie ludzkie i zachowanie bezpieczeństwa jest rzeczą absolutnie ważniejszą niż ochrona na terenach Natury 2000" - mówił.

Jego zdaniem, program ten może przyczyniać się do rozwoju gospodarczego, zwłaszcza terenów odległych od metropolii; tak stało się np. w rejonach północnej Finlandii, które dzięki temu rozwinęły turystykę.

Polskiemu rządowi poradził, by przekonując do programu, dobrze komunikował się ze społeczeństwem. "U nas były instytucje, organizacje, które dezinformowały ludzi, nawet ich straszyły" - przyznał. "Najważniejsze to wyjaśnić ludziom, czego nie powinni się obawiać w związku z realizacją programu" - mówił.

Polski minister środowiska uważa, że unijny program ochrony środowiska Natura 2000 spełni swoją rolę w rozwoju gospodarczym Europy, o ile będzie miał sprawny system finansowania.

"Zdajemy sobie sprawę z tego, że Europa jest zróżnicowana pod względem ekonomicznym i przyrodniczym, (...) musimy tak działać, aby te zasoby przyrodnicze stymulowały rozwój gospodarczy całej Europy" - powiedział.

Zapewnił też, że Polska, którą za opóźnienie w realizacji programu upomniała Komisja Europejska, nadrobi wszystkie zaległości, związane z realizacją programu Natura 2000. Potwierdził, że resort otrzymał upomnienie z KE w tej sprawie.

"Otrzymaliśmy takie pismo, ale zaległości nadrobimy i tych wszelkich zobowiązań dotrzymamy" - podkreślił.

Przyznał, że resort nie dysponuje dokładną inwentaryzacją w związku z tworzeniem sieci Natura 2000, bo te prace dopiero się rozpoczynają i potrwają do przyszłego roku. Do tej pory - jak zaznaczył - korzystano z danych dostarczanych przez niezależne organizacje ekologiczne, a nie wykorzystano w pełni danych zgromadzonych przez naukowców.

"My chcemy być rzeczywiście solidnym partnerem Unii Europejskiej i by program Natura 2000 był elementem zrównoważonego rozwoju, ale do tego potrzebna jest inwentaryzacja" - dodał.

Pytany przez dziennikarzy, czy w związku z upomnieniem KE, nie obawia się, że Polsce grozi utrata części funduszy unijnych, odpowiedział, że nie przypuszcza, by tak się stało.

"Oczywiście, zgodnie z prawem, pewne niebezpieczeństwo jest. Ale codziennie kontaktujemy się z Komisją Europejską, wysyłamy harmonogram działań. Nie przypuszczam, byśmy cokolwiek stracili" - powiedział.

Obradom w Tucznie towarzyszyła pikieta ok. dwudziestu ekologów przed bramą wejściową do zamku. Domagali się oni wprowadzenia przepisów regulujących tzw. normy odorowe. Jak wyjaśnili, problem ten dotyczy w szczególności zwierzęcych ferm wielkoprzemysłowych, usytuowanych w pobliżu siedzib ludzkich. Z ekologami po konferencji na zamku spotkał się minister Szyszko i poinformował ich, że w resorcie trwają prace nad odpowiednimi aktami prawnymi, konieczne są jednak kompleksowe zmiany prawa.

Sieć natura 2000 jest zasadniczym elementem unijnej polityki ochrony bioróżnorodności. Program Natura 2000 to unijny program ochrony środowiska, zakładający monitoring i ochronę wyznaczonych w danym kraju obszarów, na których występują rzadkie, często zagrożone wyginięciem gatunki roślin i zwierząt.

PAP

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Paweł Kubisiak)

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / Szyszko: Natura 2000 nie jest hamulcem rozwoju gospodarczego