Szyszko: nie ma zagrożenia dla środowiska w dolinie Rospudy

opublikowano: 15-03-2007, 13:15

Kompensacja przyrodnicza gwarantuje, że środowisko naturalne nie powinno ucierpieć w wyniku budowy estakady w dolinie Rospudy - przekonywał w czwartek w Sejmie minister środowiska Jan Szyszko. "Prawo nie działa wstecz, decyzja lokalizacyjna (podjęta w 1999 r. - PAP) jest ważna" - dodał.

Minister odpowiadał na pytanie Izabeli Kloc (PiS) o prawdziwe argumenty przemawiające za budową obwodnicy Augustowa przez dolinę Rospudy.

"W miejscowych planach z roku 1999 i 2000 lokalizacja jest ustalona w tym miejscu, gdzie są prowadzone prace budowlane. W 2003 roku wydana została decyzja o warunkach zabudowy w tej lokalizacji. Minister natomiast przeprowadził analizę dwóch wariantów w tej lokalizacji, czyli budowy estakady i tunelu" - przypomniał Szyszko.

Dodał, że tunel jest inwestycją zdecydowanie droższą, ale wymagającą mniejszej kompensacji przyrodniczej. Natomiast estakada - wariant wybrany przez inwestora - jest tańsza, ale wymaga innej kompensacji przyrodniczej.

Generalnie - mówił minister - najważniejsze jest to, aby na terenie inwestycji nie zginął żaden z naturalnie występujących tam gatunków. Na tym właśnie polega kompensacja przyrodnicza.

"Kompensacja gwarantuje to, że zostaną zachowane warunki wymagane na terenie Natury 2000, środowisko nie powinno ucierpieć. Równocześnie prowadzony będzie monitoring gatunków oraz gospodarki wodnej" - powiedział Szyszko.

Podkreślił, że cały układ przestrzenny w dolinie Rospudy jest dziedzictwem kulturowo-przyrodniczym rodzimej ludności. "To oni, gospodarując tymi terenami, zachowali tak urocze zasoby przyrodnicze" - ocenił minister.

Komisja Europejska od grudnia kwestionuje budowę obwodnicy Augustowa w dolinie Rospudy i obwodnicy Wasilkowa koło Białegostoku w Puszczy Knyszyńskiej. Zdaniem komisarza Stawrosa Dimasa, dolina rzeki Rospudy jest terenem unikatowym i żadne kompensaty (np. nasadzenia drzew) nie są w stanie naprawić szkód, jakie wywołałaby budowa obwodnicy. Dlatego - jego zdaniem - najlepszym rozwiązaniem jest wyznaczenie alternatywnej trasy.

KE grozi Polsce procesem przed unijnym Trybunałem Sprawiedliwości oraz sankcjami finansowymi, jeśli inwestycje nie zostaną wstrzymane. Polski rząd dotychczas zaprzeczał, jakoby naruszał unijne dyrektywy dotyczące ochrony środowiska. Tłumaczył, że proponując działania kompensacyjne, wypełnił wszelkie wymagania związane z Europejską Siecią Ekologiczną Natura 2000. Argumentem przemawiającym za budową obwodnicy jest dla Polski bezpieczeństwo drogowe. (PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Szyszko: nie ma zagrożenia dla środowiska w dolinie Rospudy