Szyszko nie przekonał Dimasa, że budowa obwodnicy przez Rospudę jest konieczna

26-02-2007, 19:35

Minister Środowiska Jan Szyszko nie zdołał w poniedziałek przekonać unijnego komisarza ds. środowiska Stawrosa Dimasa, że budowa obwodnicy Augustowa przez Dolinę Rospudy jest konieczna.

Część europarlamentarzystów skierowała do premiera Jarosława Kaczyńskiego petycję, domagając się wstrzymania prac nad budową drogi.

W piątek z komisarzem Dimasem mają się spotkać przedstawiciele samorządu i mieszkańców Augustowa; chcą rozmawiać na temat przebiegu obwodnicy Augustowa, przedstawiając argumenty lokalnej społeczności.

Po poniedziałkowym spotkaniu z Szyszką, Dimas potwierdził zamiar skierowania sprawy przeciwko Polsce do Trybunału Sprawiedliwości UE. W czasie, gdy na wysokim szczeblu ważyły się losy procedury karnej przeciwko Polsce około 20 osób, w tym eurodeputowani z partii Zielonych, demonstrowało przed polską ambasadą w Brukseli przeciwko budowie obwodnicy Augustowa.

Protestujący złożyli na ręce ambasadora petycję do premiera Jarosława Kaczyńskiego, żądając wstrzymania wszelkich prac związanych z budową obwodnicy "aż do uzyskania potwierdzenia, że projekt jest zgodny z prawem UE".

W ubiegły czwartek geodeci rozpoczęli wytyczanie przebiegu 17-km obwodnicy Augustowa; ponad 500-metrowa estakada ma przecinać Dolinę Rospudy, chronionej w ramach programu Natura 2000. Przeciwnicy nowej drogi nie ustają jednak w protestach. W poniedziałek, poza protestem w Brukseli, odbyła si także demonstracja obrońców przyrody w Lublinie, gdzie zebrało się ponad 100 osób. Szybkiej budowy drogi natomiast domagają się mieszkańcy Augustowa, którzy chcą wyprowadzenia uciążliwego i niebezpiecznego ruchu tirów z centrum miasta.

Unia twierdzi, że Polska łamie przepisy środowiskowe budując drogę na terenie chronionym unijnym programem Natura 2000. Szyszko zapewnia, że Polska postępuje zgodnie z prawem, również unijnym.

"My się z tym nie zgadzamy i dlatego chcemy iść do sądu, o czym polskie władze wiedzą od grudnia. Informacje, które dotychczas uzyskaliśmy, są niesatysfakcjonujące" - tłumaczył Dimas. Podkreślił, że KE nie jest przeciwko drodze Via Baltica (której częścią jest obwodnica Augustowa), ale domaga się, by projekt był realizowany "w sposób najlepszy, by zapewnić ochronę środowiska", czyli zgodnie z unijnym prawem - dyrektywą ptasią i siedliskową.

Na najbliższym posiedzeniu komisarzy 28 lutego KE otworzy drugi etap rozpoczętej w grudniu procedury przeciwko Polsce, żądając od Warszawy wstrzymania prac budowlanych i przesłania wyjaśnień na stawiane przez KE zarzuty. Tym razem Komisja nie da jednak Polsce - jak to bywa w zwykłych procedurach - dwóch miesięcy na ustosunkowanie się do jej zastrzeżeń, lecz tylko tydzień. Potem sprawa zostanie w trybie pilnym skierowana do Luksemburga.

Europejski Trybunał Sprawiedliwości, po rozpatrzeniu sprawy, może natychmiast wydać nakaz wstrzymania prac, a potem orzec wielomilionowe kary: za złamanie unijnego prawa, a także za każdy dzień zwłoki w podporządkowaniu się jego decyzji. (PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Szyszko nie przekonał Dimasa, że budowa obwodnicy przez Rospudę jest konieczna