Szyszko: plany redukcji emisji gazów cieplarnianych powinny być poparte badaniami

opublikowano: 06-02-2007, 17:56

Polska nie jest przeciwnikiem ambitnych planów stawianych przez UE, związanych z redukcją emisji gazów cieplarnianych.

Polska nie jest przeciwnikiem ambitnych planów stawianych przez UE, związanych z redukcją emisji gazów cieplarnianych - twierdzi minister środowiska Jan Szyszko. Jednak - jak podkreśla - plany te muszą być poparte analizami i ekspertyzami naukowymi.

Unijna strategia, która w marcu ma być zaakceptowana przez UE, zakłada zobowiązanie się wszystkich krajów uprzemysłowionych do redukcji emisji CO2 o 30 proc. do 2020 roku, w porównaniu z rokiem 1990.

Zgodnie z Konwencją klimatyczną oraz Protokołem z Kioto, poszczególne państwa zobowiązały się do redukcji emisji gazów cieplarnianych w latach 2008-2012 w stosunku do roku bazowego o 5,2 proc., a Polska o 6 proc. Dla Polski rokiem bazowym jest 1988, dla krajów byłej unijnej piętnastki - 1990 r.

Zgodnie z raportem Europejskiej Agencji Środowiska (EEA) według stanu na 2004 r., Polska obniżyła emisję o ponad 31 proc. Cała Unia o 0,9 proc. Liderem w tej dziedzinie są Niemcy (spadek o 17,5 proc.), na kolejnych miejscach są Wielka Brytania (14,1 proc.) i Szwecja (3,6 proc.).

Natomiast w Hiszpanii, Portugalii czy Grecji poziomy emisji wzrosły o kilkadziesiąt proc.

"Na jakiej podstawie np. Hiszpania chce ograniczyć emisję gazów cieplarnianych, skoro w tej chwili nie wypełnia założeń protokołu z Kioto" - zastanawiał się minister na wtorkowej konferencji prasowej.

Według ministra, sukces w dziedzinie redukcji emisji dwutlenku węgla Polska zawdzięcza zastosowaniu nowoczesnych technologii, efektywnemu wykorzystaniu polskich funduszy ekologicznych oraz środków pomocowych.

Minister podkreśla, że zobowiązania dotyczące redukcji emisji gazów cieplarnianych, jakie podejmie UE, powinny wynikać z możliwości poszczególnych krajów, biorąc pod uwagę ich skutki gospodarcze i społeczne, i opierać się na dogłębnych analizach, które będą uwzględniały zarówno potrzeby rozwojowe społeczeństwa, jak i podejmowane działania na rzecz podniesienia efektywności energetycznej, wykorzystania odnawialnych źródeł energii i redukcji emisji zanieczyszczeń.

Resort środowiska twierdzi, że skutki przyjętych zobowiązań będą znaczące dla społeczeństwa i muszą być przez nie akceptowane, np. w zakresie podniesienia kosztów energii. Przed decyzją o nowych ograniczeniach emisji gazów cieplarnianych po roku 2012, należy poznać stanowiska krajów spoza UE i spoza Protokołu z Kioto, tym bardziej, że UE odpowiedzialna jest za zaledwie 14 proc. światowej emisji. Nawet całkowita redukcja emisji w UE nie spowoduje zatrzymania zmian klimatu, jeżeli nie włączy się do działań "reszty świata". (PAP)

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane