Tadla: Śledztwo w sprawie tragedii w MTK potrwa kilka miesięcy

Informacyjna Agencja Radiowa Polskiego Radia
opublikowano: 31-01-2006, 09:31

Śledztwo dotyczące przyczyn zawalenia się hali targowej w Katowicach potrwa co najmniej kilka miesięcy - ocenia rzecznik katowickiej prokuratury Tomasz Tadla. Prokurator zaznaczył w "Sygnałach Dnia", że postępowanie obejmie całą historię budynku, od momentu jego zbudowania. Badana będzie na przykład jakość użytych do konstrukcji materiałów.

Śledztwo dotyczące przyczyn zawalenia się hali targowej w Katowicach potrwa co najmniej kilka miesięcy - ocenia rzecznik katowickiej prokuratury Tomasz Tadla. Prokurator zaznaczył w "Sygnałach Dnia", że postępowanie obejmie całą historię budynku, od momentu jego zbudowania. Badana będzie na przykład jakość użytych do konstrukcji materiałów.

Tomasz Tadla podkreślił, że podczas dotychczasowego postępowania zgromadzono między innymi informacje o przeciekach na dachu i wygięciu niektórych elementów konstrukcyjnych. Sprawdzone będzie też, jak te usterki naprawiano. Rzecznik katowickiej prokuratury mówi też, że pod uwagę brany będzie również ewentualny wpływ podziemnego wstrząsu, bo hala stoi nad nieczynnymi chodnikami kopalni.

Tomasz Tadla przyznał, że słyszał wersję, jakoby jedno z niemieckich obserwatorów sejsmologicznych 24 stycznia zarejestrowało wstrząs, który mógł mieć związek z katastrofą. Prokurator Tadla podkreślił, że na razie śledztwo prowadzone jest w sprawie a nie przeciwko komuś i nie sformułowano dotąd żadnych zarzutów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Informacyjna Agencja Radiowa Polskiego Radia

Polecane