Tajwański nalot z nawigacją

Marcin Kuśmierz
25-10-2006, 00:00

Tajwańczycy chcą zdominować polski rynek systemów nawigacji satelitarnej. Mają już w nim ponad połowę udziałów, a chcą więcej.

Rynek systemów nawigacji satelitarnej rośnie w Polsce jak szalony. Liczba urządzeń nawigacyjnych może wzrosnąć w stosunku do poprzedniego roku nawet o 70 procent. Szybki rozwój tego segmentu to rezultat spadających cen urządzeń i większej konkurencji wśród producentów map cyfrowych. Kompletne rozwiązanie do nawigacji można nabyć już za mniej niż 1 tys. zł.

Największym dostawcą urządzeń do nawigacji dla użytkowników indywidualnych i małych firm jest Mio Technology. Tajwańczycy sprzedają swoje systemy w Polsce od 2004 r., od kilku dni mają swojego przedstawiciela, a w przyszłym roku otworzą biuro. Według Mio Polska to jeden z najbardziej perspektywicznych rynków w Europie.

— W tym roku sprzedamy w Polsce 60 tys. zestawów do nawigacji satelitarnej, dwukrotnie więcej niż w poprzednim. Cały rynek wchłonie maksymalnie 100 tys. — mówi Mariusz Manowski, dyrektor rozwoju Mio Technology na region środkowej i wschodniej Europy.

Mio zamierza wkrótce poszerzyć kanał dystrybucyjny produktów. Dotychczas sprzedawał przez trzech dystrybutorów z rynku IT — Actiona, Comesa i Optimusa. Teraz szuka partnera zakorzenionego w segmencie car audio, bo tu najwięksi konkurenci są mocniejsi.

— Garmin i TomTom są obecni w tym segmencie od lat. My dopiero na niego wchodzimy, ale chcemy szybko zmienić układ sił — wyjaśnia Mariusz Manowski.

Mio, które dostarcza urządzenia z własnymi mapami, zamierza szybko inwestować w poprawę ich jakości. Chce rozmawiać z lokalnymi producentami cyfrowych map, by tworzyli dla niej rozwiązania. Decyzja o wyborze partnera zapadnie w tym roku. Na rynku karty rozdaje Automapa, z której korzysta około 100 tys. użytkowników.

W przyszłym roku Tajwańczycy planują dalszy kilkudziesięcioprocentowy wzrost sprzedaży w Polsce. Poprzeczkę ustawiają wysoko, ale mają świadomość, że inwestują w lukratywny rynek. Potwierdzają to inni gracze na rynku.

— Pozytywny trend na rynku systemów nawigacji będzie trwał, a liczba użytkowników systemów nawigacji w Polsce będzie równie duża jak na Zachodzie, gdzie powoli dorównują popularności telefonii komórkowej — mówi Witold Fedorowicz, prezes Geosystems, współproducenta Automapy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Kuśmierz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Tajwański nalot z nawigacją