Tak czy inaczej chodzi o transport

Piotr Iwaniuk
opublikowano: 13-08-2009, 00:00

W ostatnim roku zaobserwowaliśmy poważne spadki zarówno we frachcie lotniczym, jak i morskim. Chociaż w transporcie morskim jest lepiej niż w lotniczym, to i tak w ciągu pierwszego kwartału 2009 r. spadek zapotrzebowania na usługi sięgnął — zależnie od regionu — 10-20 proc. To dużo, ale pamiętajmy, że prognozy z początku tego roku mówiły o większym tąpnięciu. Z uwagą obserwujemy sytuację w obu rodzajach przewozów, jednak minąłbym się z prawdą, twierdząc, że niepokoi nas wybór przez klientów tańszego frachtu morskiego kosztem droższych połączeń lotniczych. Dla DHL Global Forwarding ważny jest skuteczny transport bez względu na wykorzystywany środek — ani my, ani nasi klienci nie chcemy przecież, by towar zalegał w magazynach, a puste statki stały w portach. Zatem, jeśli klient mówi nam, że nie stać go na szybki fracht lotniczy, wychodzimy naprzeciw jego potrzebom, oferując tańszy, choć wolniejszy transport drogą morską lub fracht kombinowany, w którym ładunek część drogi pokonuje na pokładzie statku, a część — samolotem.

Czy transport się jeszcze opłaca? Oczywiście. Na transporcie opiera się cała nasza gospodarka, ponieważ w dzisiejszych realiach prawie wszystko trzeba przewozić: od wielkogabarytowych części maszyn i urządzeń dla celów ogromnych inwestycji po drobne elementy elektroniczne czy artykuły spożywcze. A recepta na opłacalność transportu jest prosta: trzeba w porę znajdować elastyczne rozwiązania, zaspokajające zmienne potrzeby klientów i skutecznie obniżające koszty.

Piotr

Iwaniuk

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Iwaniuk

Polecane