Tak dla "Nie"

Konrad Białas, Dom Maklerski TMS Brokers S.A.
opublikowano: 04-04-2019, 10:14

Będące w ostatnich dniach w pozytywnym klimacie rynki wzięły dziś na wstrzymanie i jeden dzień przerwy w napakowanym ważnymi danymi tygodniu z pewnością w tym pomoże. Wieści znad procesu brexitu są w miarę pomyślne, gdyż Izba Gmin zablokowała ewentualne dążenie rządu do bezumownego wyjścia z UE. Na krajowym froncie złoty dryfuje w miejscu przy braku niespodzianek ze strony RPP.

Posłowie Izby Gmin przegłosowali jednym głosem wniosek o wymuszenie na premier May zwrócenia się do EU z prośbą wydłużenie procesu brexitu, aby w ten sposób uniknąć scenariusza bezumownego rozstania z Unią. W rezultacie, jeśli do 12 kwietnia nie uda się osiągnąć kompromisu, Wielką Brytanię czeka dłuższe odroczenie brexitu. Brytyjska prasa donosi, że w grę może wchodzić 9 miesięcy. Jakkolwiek rezultat głosowania nie jest dużym zaskoczeniem, to jednak różnica jednego głosu dobitnie ukazuje, jak falują interesy poszczególnych frakcji. Premier May i jej poplecznicy wczoraj nie chcieli poprzeć wniosku, bo teraz tracą kartę przetargową za swoim planem w rozmowach z tymi, którzy nie chcieli ani bezumownego brexitu, ani dłuższych negocjacji, które prawdopodobnie doprowadzą do łagodniejszej formy brexitu. Alternatywą pozostaje sojusz May z liderem opozycyjnej Partii Pracy Corbynem, ale ta droga ma więcej wad niż zalet i już wzbudza kontrowersje po obu stronach sceny politycznej. Wczorajsze rozmowy zostały uznane za „konstruktywne”, choć trudno określić, ile w tym politycznej szopki przed członkami własnych partii, a ile faktycznej oceny dyskusji. Podsumowując, znajdujemy się w sytuacji, gdzie UE wymusi bezumowne wyjście Wielkiej Brytanii 12 kwietnia (jeśli do tego czas nie otrzyma żadnej propozycji porozumienia), May za czwartym podejściem przeforsuje swój plan (o ile marszałek Izby Gmin jej pozwoli) lub parlament przyjmie międzypartyjne rozwiązanie (jeśli takie zostanie uzgodnione). Dużo tego „jeśli”, więc stabilizacja notowań GBP jest zrozumiała i bierze się z czekania inwestorów z boku.

Zakończone wczoraj posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej zgodnie z oczekiwaniami przyniosło pozostawienie stóp procentowych bez zmian. W komunikacie dostrzeżono spowolnienie w głównych gospodarkach, szczególnie w strefie euro i Niemczech, oraz złagodzenie nastawienia EBC i Fed. Jednocześnie bank nie widzi, aby sytuacja zewnętrzna w silnym stopniu odbijała się na krajowej gospodarce, która wpiera silna konsumpcja i poprawa na rynku pracy. Na konferencji prasowej prezes NBP Adam Glapiński był optymistyczny co do perspektyw wzrostu z pomocą zapowiedzianej przez rząd ekspansji fiskalnej. Jego zdaniem inflacja nie oddali się od dolnego ograniczenia celu inflacyjnego, tj. 1,5 proc. Nawet obecny na konferencji najbardziej jastrzębi w Radzie Kamil Zubelewicz nie spodziewa się, aby wpływ programów fiskalnych na inflację był trwały. Ogólny przekaz z RPP pozostaje niezmieniony – stopy procentowe prędko nie ulegną zmianie, o ile wyraźnie nie zmienią się warunki gospodarcze. Wierzymy w to stanowisko, ale pokładamy większy optymizm co do zmiany warunków zewnętrznych (przyspieszenie ożywienia w Eurolandzie, zaostrzenie stanowiska EBC), które w przyszłym roku wymuszą na RPP modyfikację polityki. Rynek z wyprzedzeniem może spekulować w tym temacie, ale prawdopodobnie nie wcześniej, jak na jesieni. Do tego czasu złoty pozostaje skazany na względnie stabilny trend boczny, w którym obecnie w umiarkowany sposób korzysta z poprawy nastrojów rynkowych. 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Konrad Białas, Dom Maklerski TMS Brokers S.A.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy