Tak dla SOK bis, nie dla konsolidacji

Agnieszka Berger
30-01-2006, 00:00

Regulator uważa, że nowy pomysł rządu na KDT może być tańszy. Jednak jeśli ma prowadzić do konsolidacji branży, jest groźny dla rynku.

Leszek Juchniewicz, prezes Urzędu Regulacji Energetyki (URE), z niepokojem przygląda się lansowanej przez rząd nowej koncepcji likwidacji kontraktów długoterminowych.

— Jeśli likwidacja KDT miałaby się wiązać z konsolidacją sektora prowadzącą do remonopolizacji rynku, to brzmi to złowróżbnie dla odbiorców energii. Takie pomysły stoją w sprzeczności z zaleceniami Komisji Europejskiej, bo grożą pozbawieniem odbiorców rzeczywistej swobody wyboru dostawcy energii — uważa Leszek Juchniewicz.

Wprawdzie generalna koncepcja Ministerstwa Gospodarki dotycząca problemu KDT nie opiera się na łączeniu firm, ale resort zapowiada, że w drodze konsolidacji i prywatyzacji chce zneutralizować część kosztów związanych z istnieniem kontraktów. W to, że część KDT zostanie rozwiązana w drodze prywatyzacji, regulator nie wierzy. I trudno mu się dziwić. Rząd ma taką okazję, bo właśnie prywatyzuje Zespół Elektrowni Dolna Odra, ale z sobie tylko znanych powodów (przypuszczalnie z uwagi na wpływy do budżetu) nie próbuje jej wykorzystać, by zlikwidować kontrakty spółki wygasające w latach 2009-10.

Model jest ok

Sam pomysł na pokrycie tzw. kosztów osieroconych (związanych z inwestycjami producentów energii i zaciąganymi na nie kredytami zabezpieczonymi KDT), który ma być wzorowany na modelu portugalskim, regulator ocenia pozytywnie.

— Propozycja Ministerstwa Gospodarki zakłada, że nie będzie jednorazowej wypłaty rekompensat dla wytwórców energii. To oznacza, że nie jest potrzebna centralna sekurytyzacja (emisja obligacji na wypłatę rekompensat — przyp. red.) ani spółka PROS (która miała emitować papiery — przyp. red.), co może obniżyć koszty całej operacji — ocenia Leszek Juchniewicz.

Jego zdaniem, plusem systemu, który nazywa SOK bis (SOK, czyli system opłat kompensacyjnych, to dawna propozycja likwidacji KDT, nad którą prace zarzucono przed trzema laty), jest mniej skomplikowana konstrukcja i brak konieczności wypłacania odszkodowań na podstawie wieloletnich prognoz cen energii.

Według prezesa URE, słabe strony SOK bis to potencjalny sprzeciw banków kredytujących elektrownie i niedostatek czasu na wdrożenie systemu.

— W ślad za taką ustawą trzeba zmienić przepisy regulujące zasady kalkulacji taryf przesyłowych, bo prawdopodobnie za ich pośrednictwem byłaby przenoszona opłata na pokrycie kosztów likwidacji KDT. Nie widzę szans, by dało się opracować i wprowadzić cały program w ciągu 11 miesięcy. Na szczęście mamy margines bezpieczeństwa. Datą ostateczną jest 1 lipca 2007 r., kiedy ma dojść do pełnego uwolnienia rynku energii — dodaje regulator.

Policzymy, zobaczymy

Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE), które — jako strona wszystkich KDT — odgrywały wiodącą rolę w opracowaniu poprzedniej koncepcji rozwiązania kontraktów, na razie uchylają się od oceny nowej propozycji.

— Najpierw musimy zaktualizować wyliczenia. Mamy to zrobić do końca lutego. Wtedy przyjdzie czas na ocenę — mówi Jan Noworyta, wiceprezes PSE.

Wiceszef spółki nie chce ujawnić, ile kosztowało przygotowanie poprzedniego modelu, który okazał się niepotrzebny. Po rynku krąży informacja, że Citigroup, doradca PSE, zainkasował za swoje skomplikowane dzieło 2 mln EUR.

— To było znacznie mniej. Wynagrodzenie ryczałtowe było wręcz śmiesznie małe jak na takiego doradcę, bo liczył on przede wszystkim na success fee, czyli procent od wartości emisji obligacji. Jaki, nie mogę ujawnić — wyjaśnia Jan Noworyta.

Citi musi obejść się smakiem. Nie daje jednak za wygraną w sprawie ryczałtu i spiera się z PSE, do kiedy należy mu się zapłata.

— Uważamy, że umowa wygasła w sierpniu, gdy zaprzestano prac nad ustawą. Nasz doradca jest innego zdania — dodaje wiceprezes PSE.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Berger

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Tak dla SOK bis, nie dla konsolidacji