Tak nagradzaliśmy spółki roku

Adrian Boczkowski
opublikowano: 10-03-2010, 00:00

W blasku fleszów i świateł kamer statuetki "PB" trafiły do zwycięzców. To cenne nagrody za zaufanie rynku kapitałowego.

Tak nagradzaliśmy

Laureaci rankingu Giełdowa Spółka Roku "Pulsu Biznesu" odebrali zasłużone nagrody. Najlepsze firmy wyselekcjonowali rynkowi eksperci

W blasku fleszów i świateł kamer statuetki "PB" trafiły do zwycięzców. To cenne nagrody za zaufanie rynku kapitałowego.

Za nami pierwsza uroczysta gala rozdania nagród w rankingu Giełdowa Spółka Roku. Sam ranking ma jednak długą tradycję. To już jego 11. edycja. Z bazy 1,5 tys. maklerów, doradców inwestycyjnych i analityków giełdowych Pentor, na zlecenie "PB", wylosował 180 ekspertów. Poświęcili oni sporo czasu, by odpowiedzieć na szczegółowe ankiety. To na ich podstawie wyłoniliśmy tegorocznych zwycięzców. Odebrali oni w poniedziałkowy wieczór pamiątkowe statuetki w budynku warszawskiej giełdy.

— To prestiżowe nagrody. Mam nadzieję, że znajdą się na najwyższych półkach w gabinetach prezesów zwycięskich spółek — mówił przed ceremonią rozdania nagród Aleksander Grad, minister skarbu, który objął nasz ranking honorowym patronatem.

Wyróżnione przez "PB" spółki mogą być z siebie naprawdę dumne.

— 2009 r. był pierwszym pełnym rokiem kryzysu. Nagrody "PB" są więc za żeglowanie przy wzburzonym morzu i przeciwnym wietrze — mówił Jacek Krawiec, prezes PKN Orlen i partner strategiczny naszej gali.

— Tym bardziej że to niezwykle miarodajne oceny spółek — dodawał Eugeniusz Śmiłowski, prezes Pentora.

Nie chodzi w nim jednak o proste zestawienie wyników finansowych, które są przecież zmienne i ulotne.

— Giełda jest esencją gospodarki rynkowej. W niej natomiast podstawą jest wycena. Ta z kolei głównie bierze się z oczekiwań. One jednak czasem zawodzą. Jaka inwestycja będzie więc dobra w dłuższym terminie? Tu pojawia się zestaw wartości trudniej mierzalnych: zarządzanie, relacje czy postrzegany sukces — podkreślał Arkadiusz Dawid, prezes Bonnier Business (Polska), wydawcy "PB".

— Gala Giełdowa Spółka Roku to przykład, że rynek dojrzewa. Coraz mocniej liczą się fundamentalne wartości, a nie tylko pożądany wzrost kapitalizacji czy obrotów. W końcowym rozliczeniu nic nie liczy się bowiem bardziej niż zaufanie — mówił Michał Stępniewski, członek zarządu KDPW, partnera strategicznego naszej gali.

Bez wątpienia wielu menedżerów krajowych spółek zdało kryzysowy egzamin na najwyższe noty.

— Spadek przychodów nie oznaczał spadku zysków. Kompetencje zarządów są więc coraz wyższe. Jestem dumny, że menedżerowie nie bali się trudnych decyzji — mówił Jacek Hryniuk, partner w Ernst Young (jeden z partnerów strategicznych naszej gali).

Z roku na rok coraz trudniej będzie uzyskać tytuł Giełdowej Spółki Roku.

— Grono giełdowych spó-łek powiększa się o bardzo atrakcyjne firmy. Dlatego konkurencja w rankingu będzie coraz ostrzejsza — ocenił Ludwik Sobolewski, prezes GPW.

Adrian Boczkowski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adrian Boczkowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu