Tak samo, chociaż inaczej

Mirosław Konkel
opublikowano: 14-12-2011, 00:00

Zintegrowana komunikacja może wykorzystywać infrastrukturę, z której firma korzysta od lat.

Każde narzędzie czy kanał komunikacji ma określone możliwości i ograniczenia. Przykładem standardowy telefon, który pozwala usłyszeć głos rozmówcy, ale zobaczyć jego twarz — już nie. Albo SMS — odbiorca dostaje go, co prawda, już po paru sekundach, ale trudno taką wiadomość wysłać, prowadząc samochód lub siedząc na firmowej naradzie.

— Aby w pełni wykorzystać dostępne media, a jednocześnie nie narzekać na ich mankamenty, potrzebny jest spójny, prosty w obsłudze system teleinformatyczny, zwany z angielska UC, czyli unified communications — wskazuje Piotr Tumiński, menedżer produktu w spółce MCX Telecom.

Rozwiązanie elastyczne

— Podczas oficjalnego zebrania lepszy może się okazać e-mail napisany dyskretnie na służbowym laptopie. Zwykle nudzimy się na takich spotkaniach,więc pod pozorem robienia notatek z biznesowej prezentacji czy wystąpienia szefa można wystukać list — żartuje Andrzej Karsznia, informatyk w dużej instytucji finansowej w Gdyni.

UC samo wskazuje, czy w danym momencie lepiej zadzwonić, napisać, wysłać faks czy przeprowadzić tele- lub wideokonferencję. Wszystko zależy od miejsca, czasu, rodzaju akurat wykonywanych czynności i preferencji użytkowników. Eksperci zapewniają, że wdrażanie zintegrowanej komunikacji nie musi oznaczać rewolucji informatycznej w firmie. Raczej jest rozsądnym wykorzystaniem zasobów, z którychfirmy korzystają od lat.

— Infrastruktura informatyczno-telekomunikacyjna może się składać z elementów pochodzących od różnych producentów. Ważne, by te urządzenia i aplikacje dobrze ze sobą współdziałały. To dobra wiadomość szczególnie dla firm, których nie stać na wymianę dotychczas używanego sprzętu — mówi Olgierd Madej, regionalny dyrektor sprzedaży na Polskę i kraje bałtyckie w spółce Polycom.

Modułowa struktura

Budując unified communications, nie trzeba kupować nowych laptopów, telefonów,monitorów czy słuchawek.

— Wdrożenie powinno wykorzystywać infrastrukturę, z której klient dotychczas korzystał. Obowiązkiem firmy, która realizuje projekt, jest połączenie narzędzi czy systemów różnych marek w spójne rozwiązanie — podkreśla Olgierd Madej.

Zaletą UC jest modułowa struktura. To oznacza, że w miarę rozwoju przedsiębiorstwa może ono rozbudowywać system, dodając nowe urządzenia, programy czy funkcjonalności.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane