Tak to widzę Zagraniczna kariera staje się codziennością

MK
opublikowano: 26-11-2008, 00:00

Piotr Wielgomas

prezes Bigram Personnel Consulting

Świat korporacji jest kosmopolityczny i nie ma znaczenia, kto z jakiego kraju pochodzi? Nic bardziej błędnego. Francuz chce pracować z Francuzem, a Niemiec z Niemcem. Jeśli więc w międzynarodowych strukturach jakiś Polak awansuje, pewnie jest lepszy od swoich kolegów z Europy Zachodniej. Na szczęście w zarządach globalnych firm menedżerów znad Wisły nie brakuje. To znak, że wyrobiliśmy sobie dobrą markę. Wbrew uprzedzeniom i narodowym stereotypom. Znam nawet szefów, którzy odrzucili zagraniczną ofertę. Jedni ze względów rodzinnych, inni dlatego, że mają ciekawszą pracę w kraju. Kiedyś wyjazd do Nowego Jorku czy Londynu traktowaliśmy jako wyróżnienie. Dziś jest to już tylko jeden z wielu pomysłów na siebie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MK

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu