Volkswagen odsłania nowego golfa

ŁO
opublikowano: 12-10-2019, 21:49

Niemiecki koncern zaplanował intensywną jesień. Najpierw pokazał model, który ma być przyszłą ikoną, a niedługo pochwali się kolejną generację starej ikony.

Debiut nowego volkswagena golfa to zawsze wielkie wydarzenie. Ósma generacja zostanie pokazana w pełnej okazałości 24 października, ale już teraz Niemcy opublikowali grafiki, które odsłaniają prawie wszystko. Koncern dodał też kilka zdań o tym co będzie w środku.  

Wyświetl galerię [1/2]

Nowy volkswagen golf

ARC

Volkswagen zapowiada, że nowy golf będzie wypełniony innowacjami i zaoferuje „więcej digitalizacji i łączności” niż kiedykolwiek wcześniej. Innymi słowy - możemy się spodziewać, że stary, dobry i poczciwy golf stanie się gadżetem na kółkach w pełnym znaczeniu tych słów.  

Wystarczy spojrzeć jednak na szkice, by przekonać się, że rewolucji nie będzie. Golf pozostanie golfem i będzie nadal wyglądał jak kolejne wcielenie modelu sprzed kilkudziesięciu lat. Najnowsza generacja oprócz cyfrowych dodatków ma bardziej sportowy i dynamiczny dizajn. Projektanci mocno zmienili reflektory przednie - do tej pory auto miało dosyć szerokie „spojrzenie”, teraz wygląda groźnie i bojowo. W szkicach przedstawiających wnętrze uwagę zwraca na siebie podłużny wyświetlacz na desce rozdzielczej.  

Golf jest dla Volkswagena tym, czym corolla dla Toyoty, albo 911-tka dla Porsche. To nie tylko bestseller, ale w pewnym sensie nośnik DNA marki. Pierwsza generacja zadebiutowała w 1974 roku jako niewielki samochód kompaktowy. Po siedmiu latach pojawiła się druga, potem kolejne. Ostania, siódma generacja trafiła na rynek w 2012 roku, więc klienci zdążyli się obyć z tym modelem. Pięć lat temu niemiecka firma wprowadziła do oferty elektrycznego e-golfa.  

Z danych firmy badawczej Focus2move wynika, że w zeszłym roku model zajął szóste miejsce na liście najpopularniejszych modeli na świecie ze sprzedażą na poziomie ponad 790,5 tys. egzemplarzy. Z jednej strony to imponujący wynik, ale z drugiej sprzedaż spadła o 10,1 proc. w porównaniu z 2017 rokiem i była minimalnie gorsza od SUV-a volkswagen tiguan, który zanotował wzrost o 8,6 proc. do 791,1 tys. Moda na SUV-y dopada więc każdego. A ten rok będzie jeszcze gorszy, bo wyniki do stycznia do lipca pokazują spadek sprzedaży o 18,1 proc.  

Volkswagen potrzebuje więc świeżego impulsu i nowej broni w walce z toyotami i hondami. Koncern nie myśli jednak tylko o golfie, gdyż jest w trakcie elektrycznej transformacji. Przed miesiącem pokazał model ID.3, który ma być początkiem rewolucji i pierwszym autem na prąd dla ludu. Volkswagen zamierza powalczyć o klientów ceną. Podstawowa wersja ma kosztować w Polsce mniej niż 130 tys. złotych.  

81a6d2b2-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Cztery kółka
Newsletter na temat rynku motoryzacyjnego: premiery, nowości, branżowe ciekawostki.
ZAPISZ MNIE
Cztery kółka
autor: Łukasz Ostruszka
Wysyłany co dwa tygodnie
Łukasz Ostruszka
Newsletter na temat rynku motoryzacyjnego: premiery, nowości, branżowe ciekawostki.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

ID.3 porównywany jest do garbusa i golfa, które miały przełomowy wpływ na całą branżę motoryzacyjną. Klienci będą mieli do wyboru trzy rodzaje akumulatorów — 45 kWh, 58 kWh i 77 kWh. Samochody różnią się nie tylko ceną, ale także zasięgiem, który jest kluczowym parametrem w przypadku pojazdów na prąd. Volkswagen obiecuje zasięg od 330 do 550 km. Pół godziny wystarczy, żeby auto naładować do zasięgu 290 km. Premierowa edycja ID.3 1st ma napęd na tylne koła i silnik o mocy ponad 200 KM. ID.3 stylistycznie wyróżnia się na tle dotychczasowych modeli Volkswagena.  

Wróćmy do golfa, bo ten nie znika, ale ma być nadal ostoją sprzedaży. Fabryka w Wolfsburgu będzie głównym zakładem produkcyjnym. Obecnie z taśm zjeżdża tam każdego dnia ponad 2 tys. golfów w różnych wersjach. Model sprzedawany jest w 108 krajach. Ceny siódmej generacji zaczynają się w polskich salonach od ponad 79 tys. złotych, natomiast za e-golfa trzeba zapłacić co najmniej 142 tys. złotych. 

Światowa premiera "ósemki" już za kilka dni w Wolfsburgu, a na pierwszych rynkach samochód pojawi się jeszcze w tym roku, konkretnie w grudniu. W sam raz na prezent świąteczny.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ŁO

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu