Taki pakiet, jakie stanowisko

Mirosław Konkel
opublikowano: 13-02-2009, 00:00

Na abonamenty medyczne firmy wydają miliard złotych rocznie. Ale nie każdy pracownik ma zagwarantowaną taką samą opiekę.

Pracownicy lubią, gdy pracodawca dba o ich zdrowie

Na abonamenty medyczne firmy wydają miliard złotych rocznie. Ale nie każdy pracownik ma zagwarantowaną taką samą opiekę.

Opiekę medyczną oferują pracownikom głównie większe firmy z dużych aglomeracji, bo w nich mają przychodnie takie sieci, jak Lux-Med, Medicover czy Enel-Med. Umowy z nimi najchętniej podpisują międzynarodowe korporacje, bo ich kultura organizacyjna obejmuje też troskę o pracownika. Przy czym — jak podkreśla Piotr Palikowski, dyrektor generalny Polskiego Stowarzyszenie Zarządzania Kadrami (PSZK) — względom humanitarnym towarzyszy pragmatyzm. Zwierzchnicy zachodnich koncernów zwykle są bardziej świadomi, że w zdrowie ludzi warto zainwestować.

— Przedsiębiorstwo polepsza swój wizerunek, rośnie wydajność personelu i jest mniej zwolnień chorobowych — wyjaśnia ekspert PSZK.

Równi i równiejsi

Lokalizacja firmy, jej wielkość, kraj pochodzenia, chłodna kalkulacja. Co jeszcze decyduje o popularności pakietów medycznych? Możliwości finansowe przedsiębiorstw.

Andrzej Radawiec, trener i konsultant, zna firmy, których najzwyczajniej nie stać na takie bonusy. Właściciele ubolewają, że przez to trudniej im konkurować o wybitnych specjalistów.

— Najlepsi fachowcy idą tam, gdzie są najwyższe wynagrodzenia i najatrakcyjniejsze świadczenia pozapłacowe — nie ma wątpliwości Andrzej Radawiec.

Menedżerska elita nie zadowoli się bezpłatnymi badaniami i konsultacjami. Ich abonamenty zwykle obejmują hospitalizację, co znacznie podnosi ich cenę. Ale wobec spowolnienia gospodarczego nawet zamożne spółki rezygnują z części abonamentów. Albo odchudzają wypasione pakiety. Co oznacza, że za niektóre z bezpłatnych dotąd zabiegów pracownicy zapłacą z własnej kieszeni.

Ewa Mroczek, dyrektor personalna Atlantica, zapewnia, że pakiety stracić mogą tylko szeregowi pracownicy, ewentualnie także kierownicy średniego szczebla. Top-menedżerom to nie grozi. Powód? Uzyskane oszczędności nie zrównoważyłyby złego wrażenia, jakie wywołałby taki ruch na korporacyjnych szczytach.

— Czy czasy są dobre, czy złe, trzeba zabiegać o ludzi, którzy są siłą napędową przedsiębiorstwa — podkreśla Ewa Mroczek.

Siła motywacji

A jak pracownicy postrzegają abonamenty? Marcin Wyczyński, szef projektu w spółce DGT, uważa, że są atrakcyjne, bo dotyczą sfer, na które z reguły skąpimy grosza. Na przykład młodzi ludzie, z końskim zdrowiem, nie widzą potrzeby inwestowania w opiekę medyczną. Mają przecież wiele innych potrzeb, które wydają im się dużo bardziej palące.

— Mimo to są zadowoleni, jeśli pracodawca dba o ich samopoczucie. Traktują to jako formę docenienia przez firmę — wyjaśnia menedżer.

Potwierdza to Jerzy Węgorzewski, kierownik działu IT w jednym z ogólnopolskich towarzystw ubezpieczeniowych. Choć od zabiegów raczej stroni, cieszy się, że w razie jakiejś choroby czy niedyspozycji ma do nich darmowy dostęp. A satysfakcja przekłada się na jego podejście do obowiązków.

— Człowiek powinien być sumienny bez względu na okoliczności. Ale pracuje lepiej i z większym oddaniem, gdy firma o niego się troszczy — stwierdza informatyk.

Dziwi się swoim podwładnym, którzy narzekają, że zamiast podwyżki dostali drogi abonament w renomowanej przychodni. Zawsze im mówi, że zmienią zdanie, jeżeli któryś wyląduje w szpitalu z zawałem.

— Dziś nic mi nie dolega, ale to nie znaczy, że jutro nie trafię na stół operacyjny. Albo nie będę potrzebował długiej i kosztownej rehabilitacji — dodaje Jerzy Węgorzewski.

Pracodawcy wydają na abonamenty średnio ponad 700 zł rocznie na pracownika. Najtańszy pakiet profilaktyczno-medyczny może kosztować 30 zł miesięcznie, standardowy — 60-90 zł, a wariant VIP-owski — nawet 1000 zł i więcej. Roczne przychody prywatnych przychodni rosną w Polsce o 20 proc. głównie klientom korporacyjnym.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu