Taki wynik stwarza szanse inwestorom

Kamil Zatoński
opublikowano: 22-10-2007, 00:00

Wybory wyborami, a o wszystkim i tak zadecydują USA

Spadki cen akcji na giełdach za oceanem, gdzie główne indeksy straciły w piątek po ponad 2,5 proc., mogą popsuć dobre nastroje inwestorów, którym podoba się zwycięstwo Platformy Obywatelskiej. Rynek dyskontował wygraną tej partii już od kilku dni. Gdyby na światowych rynkach akcji panował spokój, indeksy i złoty mogłyby dziś wyraźnie się wzmocnić. O spokój raczej trudno, bo spadki w Ameryce były bardzo dotkliwe. Oba impulsy prawdopodobnie się zrównoważą.

Analitycy tworzą dwa scenariusze wydarzeń. Pierwszy zakłada, że reakcji inwestorów na triumf PO praktycznie nie będzie. Rynek dawno uodpornił się na politykę. Dlatego w poniedziałek najważniejsze dla inwestorów będą doniesienia z Ameryki i sytuacja na europejskich giełdach. Fala przeceny może rozlać się na Azję i Europę. Drugi wariant zakłada, że zwycięstwo PO zapewni polskim rynkom krótkoterminowy wzrost. Później znów najważniejsze okażą się czynniki globalne.

Ekonomiści są zgodni, że wygrana prorynkowej partii to dobra wiadomość dla inwestorów. Nawet jeśli z powodu czynników globalnych złoty dostanie zadyszki, to w dłuższym terminie jest skazany na wzrost. Marcin Mróz, główny ekonomista Societe-Generale, prognozuje, że przy szybkich reformach rynkowych kurs euro do złotego może spaść nawet do 3,60 zł. Analitycy giełdowi liczą, że w dłuższym terminie zachodni inwestorzy będą chętniej inwestować w akcje polskich spółek.

Marcin Kiepas

analityk X-TB

Zwycięska Platforma Obywatelska uważana jest za partię prorynkową. Wyniki nie wpłyną na zachowanie giełdy i złotego. Inwestorzy przyzwyczaili się do ryzyka politycznego. Decydująco na zachowanie giełdy wpłyną silne piątkowe spadki na amerykańskim parkiecie. Dlatego liczę, że na otwarciu sesji na GPW może dojść do wyraźnej przeceny. Jeśli w poniedziałek indeksy w Stanach Zjednoczonych spadną, dadzą sygnał do silnego tąpnięcia.

Bogusław Grabowski

prezes Skarbca TFI

Wynik wyborów to bardzo dobra wiadomość dla polskiej gospodarki i rynków finansowych. Reakcja inwestorów w krótkim okresie będzie raczej neutralna. Nie będzie takiej silnej reakcji, jak dwa lata temu. W długim okresie będzie zdecydowanie pozytywna. Można liczyć na reformę systemową: wznowienie zahamowanej w ostatnich latach prywatyzacji czy reformę finansów publicznych. Zmieni się też polityka międzynarodowa, poprawi się wizerunek Polski w Europie, a to sprawi, że inwestorzy zagraniczni będą chętniej inwestowali w Polsce. Dlatego wynik wyborów w dłuższym terminie pozytywnie wpłynie też na warszawską giełdę.

Mirosław Saj

analityk BISE

Wygrana PO sprzyja giełdzie, choć nie spodziewam się wystrzału indeksów. Na decyzje inwestorów bardziej wpłynie sytuacja za oceanem. Jeśli dziś na amerykańskim parkiecie powtórzy się piątek, to także u nas może dojść do zdecydowanej wyprzedaży.

W dłuższym terminie można spodziewać się, że wczorajsze decyzje wyborców mogą zachęcić zagranicznych inwestorów do łaskawszego spojrzenia na nasz rynek akcji. Ale jest jeszcze jeden warunek. Dobry klimat na globalnym rynku kapitałowym musi się utrzymać.

Rafał Salwa

niezależny analityk

Polityka dla giełdy ma znaczenie drugorzędne. Spodziewam się, że wyniki wyborów nie będą miały większego wpływu na notowania. Dla inwestorów ważniejsza będzie strategia gospodarcza nowego rządu. Oczekuję, że rynek — niezależnie od wyników wyborów — będzie kontynuował hossę. Wzrostom sprzyja okres publikacji wyników finansowych z III kwartału. Przyjmuję, że tendencje w gospodarce, zarówno globalnej, jak i polskiej, wpłyną korzystnie na wyniki finansowe zdecydowanej większości giedowych spółek notowanych na GPW.

Cezary Iwański

wiceprezes Pioneer Pekao IM

Zwycięstwo PO to dobra informacja dla rynków. To partia prorynkowa i proreformatorska. Opowiada się za w miarę szybkim wprowadzeniem euro. Polska gospodarka jest na fali wzrostowej i potrzebuje rządu, który wprowadzi reformy wzmacniające rozwój. Trudno prognozować reakcję giełdy w krótkim terminie, bo ta zależy również od sytuacji na światowych rynkach. Optymalnym rozwiązaniem jest stworzenie mocnego rządu. Takiego, który będzie miał większość odrzucającą weto prezydenta. Wówczas nie będzie miał problemów z wprowadzaniem reform.

Piotr Kuczyński

analityk Xeliona

Zadowolenie inwestorów z wyników wyborów będzie trwało jedną, góra dwie sesje. Inwestorzy mogą mieć spory dylemat. Czy zareagować na zwycięstwo PO, czy też na zachowanie zagranicznych giełd, mając w pamięci silne spadki w USA.

Kamil

Zatoński

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu