Takiego roku miasta jeszcze nie przeżyły

Jacek Kowalczyk
opublikowano: 30-09-2009, 00:00

Załamanie w dochodach, cięcia wydatków i szukanie ratunku w kredytach. Tak władze miast walczą z kryzysem.

Dług samorządów rośnie w niebezpiecznym dla państwa tempie

Załamanie w dochodach, cięcia wydatków i szukanie ratunku w kredytach. Tak władze miast walczą z kryzysem.

Samorządowcy zapewniają, że kluczowe zadania — choćby inwestycje związane z organizacją Euro 2012 — realizują bez komplikacji. Ale przyznają, że sytuacja z powodu spowolnienia gospodarczego jest trudna.

Manko w kasie

Największy problem samorządów to gwałtowny spadek dochodów z podatków — wielkie miasta kurczenie się wpływów obserwują pierwszy raz w mijającym dwudziestoleciu. Według prognoz Ministerstwa Finansów, dochody z PIT będą w 2009 r. niższe od początkowych planów o 14,5 proc., a z CIT ubytek może sięgnąć nawet 27,5 proc.

— To bardzo trudny czas dla samorządów. Z powodu niskich wpływów z podatków dochody samorządów spadają w tym roku średnio o kilka procent. Przy tak napiętych budżetach i wielu ważnych inwestycjach do przeprowadzenia to bardzo silny spadek — mówi Danuta Wawrzynkiewicz, doradca prezydenta RP ds. finansów publicznych i była skarbnik Warszawy.

Po ochłodzeniu koniunktury spadła też liczba transakcji, głównie w obrocie nieruchomościami, a to przełożyło się na załamanie w dochodach z tego źródła. Według danych Unii Metropolii Polskich (UMP), po pierwszym półroczu 2009 dochody z podatku od czynności cywilno prawnych były o 40 proc. niższe niż w tym samym okresie ubiegłego roku, a ze sprzedaży mienia — o 46 proc.

Dwanaście największych polskich miast w całym roku zanotuje — i to w optymistycznym scenariuszu — spadek ogólnych dochodów o 2 mld zł, czyli o 7 proc. — szacują władze UMP w raporcie o wpływie kryzysu na finanse samorządów.

Samorządowcy cierpią też z powodu ostrych cięć w budżecie centralnym. Przekazywane im przez wojewodów dotacje na zadania zlecone przez rząd (np. zasiłki dla bezrobotnych czy oświata) są za małe. Dlatego np. w Rzeszowie na początku wrześniu 500 bezrobotnych nie dostało zasiłku.

— Z tym problemem zmagają się niemal wszystkie samorządy. Świadczenia są zbyt nisko wyceniane, a władze lokalne nie mają z czego finansować brakujących kwot — tłumaczy Danuta Wawrzynkiewicz.

Według danych UMP, w ubiegłym roku w największych miastach rządowa subwencja oświatowa wystarczyła tylko na 75 proc. wydatków na ten cel. Resztę samorządy musiały wyłożyć z własnej kasy.

Ostrożnie z długiem

Problem z dochodami zmusza samorządy do cięć wydatków. Prawie wszystkie mają już za sobą przynajmniej jedną nowelizację budżetu. Na jesieni miasta i gminy planują kolejną rewizję. Niektóre już na początku roku wyczuły, że nie uda się zebrać planowanych dochodów.

Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
×
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

— Zaczęliśmy się przygotowywać do małych wpływów już w lutym. Wysłaliśmy wtedy do dyrektorów wszystkich podlegających nam jednostek pismo, w którym zalecaliśmy ograniczanie wydatków, ponieważ nieunikniona jest rewizja. W połowie roku obniżyliśmy plany dochodów z podatków o 64 mln zł. Żeby tę dziurę zasypać, obcięliśmy wydatki o 30 mln zł, zwiększyliśmy potrzeby pożyczkowe o 11 mln zł, a resztę sfinansowaliśmy nadwyżką z ubiegłych lat — opisuje Irena Szumlak, skarbnik Lublina.

Nie tylko w tym mieście potrzebne było finansowanie z zewnątrz. Potężny wzrost zadłużenia dotyczy całego sektora samorządowego. Według danych resortu finansów, na koniec pierwszego półrocza 2009 r. wynosiło ono 29,8 mld zł. To oznacza wzrost w ciągu roku aż o 26 proc. (na koniec czerwca 2008 r. dług wynosił 23,6 mld zł).

— Dług samorządów to część długu publicznego. I jeden, i drugi rośnie niebezpiecznie szybko. Wszystko wskazuje na to, że będzie dalej przyrastać. Samorządy potrzebują kredytów na finansowanie inwestycji dotowanych z funduszy unijnych, bo dotacje przepadną — zauważa Agnieszka Decewicz, ekonomistka banku Pekao.

To rodzi jednak obawę, że dług państwa przekroczy w przyszłym roku próg alarmowy 55 proc. w relacji do PKB, co uruchomi procedurę automatycznego zaciśnięcia polityki fiskalnej państwa. Przepisy mówią, że w takiej sytuacji ani rząd, ani samorządy praktycznie nie będą mogły dalej się zadłużać.

— Uruchomienie procedury sanacyjnej oznaczałoby gwałtowne cięcia w wydatkach i hamowałoby wzrost gospodarczy — ostrzega Agnieszka Decewicz.

Danuta Wawrzynkiewicz radzi, by w pierwszej kolejności szukać oszczędności w wydatkach, gdzie tylko się da. Powiększanie długu powinno być ostatecznością.

— Dług samorządów może być języczkiem u wagi, kiedy będzie mierzony nasz dług w relacji do PKB. Trzeba o tym pamiętać — informuje Danuta Wawrzynkiewicz.

Tym bardziej że przyszłość też nie rysuje się różowo.

— Na poprawę musimy jeszcze zaczekać. Spodziewam się, że przyszły rok będzie dla finansów samorządów równie trudny jak obecny — mówi Irena Szumlak.

Jacek Kowalczyk

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Polecane