Tako rzecze Gabriela Masłowska

31-10-2010, 21:02

Jakie cztery kraje powinniśmy naśladować? Co brzydzi Leszka Balcerowicza? Jakie szkolenia powinna prowadzić GPW? Przeczytaj, co na te i wiele innych tematów opowiada nam posłanka Gabriela Masłowska, ekonomiczna gwiazda mediów Tadeusza Rydzyka.

W ostatnim dniu zapisów na akcje GPW „Nasz Dziennik” napisał o „zatajeniu informacji w prospekcie emisyjnym”. Sprawę w prokuraturze zgłosiła Gabriela Masłowska, od trzech kadencji posłanka (najpierw LPR, obecnie PiS). Doktor nauk ekonomicznych, od lat tłumacząca gospodarczą rzeczywistość czytelnikom, widzom i słuchaczom „Naszego Dziennika”, TV Trwam i Radia Maryja. Użytkownikom pb.pl media te nie są raczej znane, dlatego postanowiliśmy uzupełnić Wasze braki, przedstawiając poglądy posłanki Gabrieli Masłowskiej.

O prywatyzacji

 Jestem przeciwna prywatyzacji spółek finansowych i energetycznych. Są to spółki strategiczne dla naszej gospodarki i powinny pozostać bezwzględnie pod kontrolą państwa. Jeśli już dokonywane są jakieś prywatyzacje przez giełdę, to warto zachować bardzo dużą ostrożność.

Negatywnie oceniam schodzenie z udziałem skarbu państwa poniżej 50 proc. udziałów w akcjonariacie. Rząd wystawia w przyszłości firmy, jak PZU czy Tauron, na wrogie przejęcia.
Dotychczasowe prywatyzacje banków poprzez inwestorów branżowych i oddawanie im 60-70 proc. udziałów uważam za skandal i działanie na szkodę naszego państwa.

Zamiast prywatyzować spółki finansowe, należy próbować odzyskiwać, utrwalać a nawet poszerzać polski akcjonariat w tych spółkach. Można się zastanowić, czy nie odzyskać paru banków, które są we władaniu kapitału zagranicznego. Tygrysy Azjatyckie i inne kraje np. Bliskiego Wschodu, które mają bardzo duży udział kapitału krajowego w systemie finansowym rozwijają się dużo szybciej niż kraje, których systemy bankowe są kontrolowane przez zagraniczny kapitał (kraje europy środkowowschodniej – Węgry, kraje nadbałtyckie) czy niektóre kraje ameryki łacińskiej. 

O GPW

 Giełda warszawska jest wręcz strategiczną spółką dla naszego systemu finansowego i skarb państwa powinien mieć minimum 80 proc. udziałów w akcjonariacie. By podejmować każde decyzje strategiczne samodzielnie bez udziału i zgody udziałowców mniejszościowych, co gorsza zagranicznych.

W sytuacji gdy większość sektora bankowego pozostaje w rękach zagranicznych, warszawska giełda może być przystanią dla polskich mniejszych i średnich spółek, które nie maja szans na pozyskanie kredytów w bankach zdominowanych przez instytucje zagraniczne.

GPW powinna przede wszystkim promować wchodzenie na parkiet polskich spółek, szczególnie małych i średnich. Mogłaby utworzyć specjalny rynek notowań dla polskich spółek eksportowych.

GPW powinna prowadzić szkolenia jak uniknąć wrogich przejęć ze strony konkurentów zagranicznych. Powinna się wycofać z promowania i zachęcania wchodzenia zagranicznych spółek na naszą giełdę.

O NBP i RPP

 Bank centralny powinien tak prowadzić swą politykę, aby z jednej strony stabilizować ceny, ale z drugiej strony nie zapominać o potrzebie stymulowania gospodarki. Bardziej odpowiada mi amerykański niż europejski model prowadzenia polityki pieniężnej. Fed w równym stopniu bowiem bierze pod uwagę potrzeby wzrostu gospodarczego jak i inflacji.

Polityka pieniężna to pewien mechanizm oddziaływania banku centralnego na sferę realną. To oddziaływanie dokonuje się głównie poprzez banki. Dlatego jest tak ważne, by polskie państwo miało wpływ na ich działalność. Doskonale rozumieją to Tygrysy Azjatyckie, które jak powiedziałam są zarządzane przez kapitał krajowy. W ten sposób bodźce pieniężne (np. skutki obniżek, czy też podwyżek stóp oficjalnych) Banku Centralnego szybciej trafiają do sfery realnej i szybciej wywołują pożądane przez Rząd i Bank Centralny zmiany w produkcji, zatrudnieniu, w inwestycjach, czy konsumpcji.

Dobrze oceniam politykę pieniężną prowadzoną za kadencji śp. prezesa S. Skrzypka. Wtedy polityka ta była prowadzona w sposób wyważony. Nie była nadmiernie restrykcyjna ani nie była nadmiernie łagodna. Przyczyniało się to do szybkiego wzrostu PKB w Polsce i myślę, że dzięki tak prowadzonej polityce monetarnej mniej boleśnie odczuliśmy skutki światowego kryzysu finansowego.

Odnośnie obecnej Rady trudno mi ją oceniać już teraz, ponieważ zbyt krótko ona działa. Trzeba będzie jeszcze trochę czasu odczekać, by móc właściwie ocenić jej pracę.

O wejściu Polski do euro

 Jestem zwolenniczką polskiego złotego. Waluta narodowa i krajowy bank centralny to ważny atrybut suwerenności monetarnej naszego kraju. Moim obowiązkiem, jako posła RP, jest strzec atrybutów tej suwerenności. Dlatego uważam, że Polska powinna mieć własny bank centralny i własna walutę. Polska powinna się starać w obrębie Unii Europejskiej o klauzulę out put, czyli wyłączenie z członkostwa w strefie euro. Są kraje, które takie klauzule posiadają tj. Wielka Brytania i Dania. Natomiast Szwecja odrzuciła Euro w referendum w 2003r.

O roli kapitału zagranicznego

 Kapitał zagraniczny mógłby spełniać pozytywną rolę w tych segmentach polskiej gospodarki, które nie są zagospodarowane przez kapitał polski. Chodzi o to, by kapitał zagraniczny nie wypierał polskiego kapitału z istniejących juz branż. To powinien być kapitał komplementarny a nie substytucyjny (konkurencyjny) w stosunku do np. polskich producentów, handlowców, firm usługowych czy sektora finansowego.

Bardzo dobrze to rozumieli swego czasu Tajwańczycy (lata 80-te i 90-te XX wieku), którzy skrzętnie obserwowali i racjonowali dopływ zagranicznego kapitału do swej gospodarki. Chronili w ten sposób wrażliwe branże swej gospodarki na konkurencję z zewnątrz. M. in. chronili swe banki i pozostałe instytucje finansowe przed wrogimi przejęciami ze strony dużych banków zagranicznych.

Tego niestety nie rozumieją nasi dzisiejsi rządzący. Niemal każdy dopływ kapitału zagranicznego do naszej gospodarki traktują jak wielki sukces. A to jest duże nieporozumienie. Władysław Grabski premier polskiego rządu w latach międzywojennych tak prowadził politykę gospodarczą, by nadmiernie nie popadać w zależność od obcego kapitału. Wielokrotnie proponowano mu aby zaciągnął duże kredyty za granicą (czy wyemitował obligacje za granicą) i w ten sposób sfinansował reformy walutowe w Polsce po I wojnie światowej. Za każdym razem odmawiał, bo wiedział że nasz kraj mógłby w ten sposób być poddawany w przyszłości pewnym naciskom ze strony kapitału zagranicznego realizującego swe własne interesy kosztem polskiej gospodarki.

 W czasach nam współczesnych należy zauważyć, że w Unii Europejskiej są kraje, jak np. Szwecja, która wielokrotnie sprzeciwiała się sprzedaży szwedzkich banków zagranicznym podmiotom. Mimo że to nie podobało się Komisji Europejskiej, Szwedzi dopięli swego bo cenią sobie suwerenność i dalej utrzymują szwedzką własność w sektorze finansowym. To właśnie Szwedzi odrzucili euro w referendum w 2003 roku dając do zrozumienia komisarzom unijnym, że bardziej sobie cenią suwerenność własnego kraju niż podległość wobec Europejskiego Banku Centralnego. Doskonale wiedzą, że ten bank jest bankiem de facto zagranicznym i służy nie interesom szwedzkiej gospodarki, ale silnym krajom w UE, takim jak Niemcy czy Francja.

 Co ciekawe, nawet Francja sprzeciwia się penetracji niektórych branż swojej gospodarki przez kapitał zagraniczny. Szczególnie chroni swe banki, ale też sektor samochodowy. Ostatnio nawet prezydent Sarkozy zagroził koncernowi Renault, że jeżeli będzie ograniczał zatrudnienie we francuskich miastach, to Skarb Państwa Francji przejmie większość udziałów w firmie Renault i zmieni zarząd.

 Najlepszym modelem gospodarczym dla Polski byłby model gospodarki rynkowej połączony z mądrze prowadzoną polityką gospodarczą dla dobra polskiej gospodarki: z jednej strony polityką monetarną krajowego banku centralnego (dlatego tak ważne abyśmy utrzymali własną walutę i krajowy bank centralny) oraz z drugiej strony polityką budżetową dostosowaną do wahań cyklu koniunkturalnego w naszym kraju. Taki model funkcjonuje w takich krajach jak: Tajwan, Korea Płd. a dawniej Japonia. Jest potrzeba prowadzenia badań i doświadczeń tych krajów, gdyż są to kraje (szczególnie Tajwan czy Korea Płd.), które w ostatnich 20 latach rozwijały się o wiele szybciej niż Polska. Co ciekawe, jeszcze na początku lat 90-tych kraje te były na podobnym poziomie rozwoju gospodarczego co Polska. A teraz zaliczane są już do krajów tzw. dojrzałych, a Polska w dalszym ciągu traktowana jest jako kraj wschodzący (czyli kraj uboższy).

 Konkludując powyższe wywody - my tu w Polsce - powinniśmy przede wszystkim patrząc na doświadczenia innych krajów (Tajwan, Korea Płd., Szwecja czy nawet Francja), troszczyć się głównie o interes własnego kraju, a nie realizować interesy zagranicznych instytucji i ideologiczne zachcianki osób pokroju pana L. Balcerowicza.

O BZ WBK

 Była ogromnie duża szansa odzyskać ten bank od zagranicznych instytucji dla PKO BP. Rząd zaniedbał tę sprawę. Wiem, że wywierano naciski na rząd, żeby PKO BP nie przejął BZ WBK. Wywierał je m in. Leszek Balcerowicz, który wręcz z obrzydzeniem odnosi się do polskich spółek i do polskiego kapitału. Jego marzeniem jest sprywatyzowanie wszystkich spółek finansowych i oddanie ich w obce zagraniczne ręce.

O funduszach emerytalnych

 OFE powinny mieć utrzymany limit inwestycji zagranicznych do 5 proc. Okazuje się że kraje, które ten limit utrzymywały przez dłuższy czas rozwijały się bardzo szybko, pod względem realnego tempa PKB i inwestycji. Uważam, że w akcjonariatach OFE mógłby być większy niż obecnie udział polskiego kapitału. Nasz kraj miałby jeszcze większy wpływ na ich działalność.

O „sukcesach” rządu Donalda Tuska

 Jednym z największych blamaży tego rządu jest kuriozalne staranie się o członkostwo w strefie euro. Cała ta koncepcja podawania dat i sama tzw. mapa drogowa była jedną wielką kompromitacją na arenie międzynarodowej ministra finansów p. J. Rostowskiego oraz p. D. Tuska.


 


 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Tako rzecze Gabriela Masłowska