Tani hektar, drogi metr

  • Ewa Bednarz
opublikowano: 12-03-2013, 00:00

Kupno ziemi rolnej, przekształcenie jej w budowlaną, uzbrojenie w media i sprzedaż jest jedną z najlepszych inwestycji.

Ziemia drożeje. W Agencji Nieruchomości Rolnych średnia cena za metr kwadratowy ziemi rolnej wzrosła w ubiegłym roku o 12,4 proc., a z danych GUS wynika, że jest wyższa o ponad 20 proc. Na atrakcyjne tereny w pobliżu dużych miast chętnych jednak nie brakuje, ponieważ ziemia rolna pod Warszawą jest wciąż tańsza od budowlanej 7,5 razy, pod Wrocławiem 6,7, a pod Krakowem 5,3.

None
None

Firma Wealth Solutions, która jako pierwsza utworzyła program Inwestycje Ziemskie, na ziemi pod Milanówkiem w pobliżu Warszawskiej Kolei Dojazdowej zarobiła 150 proc., mimo że kupowała ją już po 60 zł za mkw. Potencjał zysku więc jest bez względu na wysokość ceny wejściowej.

Blisko miast

Wealth Solutions tworzy program inwestycji grupowych. Zapisy do X jego edycji przyjmowane będą do 12 kwietnia. Inwestycje indywidualne w ziemię umożliwia natomiast program Briland, którego partnerem jest firma Frili Project Management. W pierwszym przypadku inwestor staje się współwłaścicielem spółki komandytowej inwestującej w ziemię, w drugim jedynym właścicielem działki. — Ma też zagwarantowaną wysokość kosztu przekształcenia ziemi, co poświadcza umową uwzględniająca kary za

ewentualne przekroczenie terminów lub niewywiązanie się z ustaleń — zapewnia Monika Raczkowska z Brilanda. Jej zdaniem, że wartość gruntów regularnie rośnie, więc gdyby nawet inwestor nie chciał w danym czasie działki sprzedać lub przekształcić, nie poniesie straty. Z płynnością też nie powinno być problemów. Na małe, uzbrojone działki budowlane wciąż jest duży popyt.

— Obiektem inwestycji są dokładnie wyselekcjonowane działki. Daje nam to gwarancję, że oprócz najlepszej ceny na rynku, są one również atrakcyjne, m.in. pod względem lokalizacji. Priorytetem jest bliskie sąsiedztwo dużych aglomeracji. Dzięki temu szanse na znalezienie nabywcy, który zapewni inwestorowi atrakcyjny zysk, są bardzo wysokie — podkreśla Monika Raczkowska.

Taką strategię ma również Wealth Solutions, która przyznaje, że najlepiej sprzedają się właśnie grunty położone w pobliżu dużych miast i dobrze z nimi skomunikowane. Na przystąpienie do Inwestycji Ziemskich trzeba mieć minimum 100 tys. zł, które włożone zostaną do spółki, i 9 proc. wartości wpłaty (w tym przypadku 9 tys. zł) na prowizję. Firma będzie też pobierała 3,15 proc. opłaty rocznej za zarządzanie.

100 tys. z hakiem

W programie Briland najtańsza działka kosztuje 108 tys. zł, ale trzeba jeszcze mieć 50 tys. zł na uzbrojenie terenu i 26 tys. zł na opłaty dodatkowe, m.in. notarialne. Briland zapewnia, że na takiej inwestycji można zarobić na czysto w krótkim czasie od 22 do 38 proc. Koszty innych inwestycji będą wyższe, bo i ziemia jest droższa.

Nie będą jednak niespodzianką, ponieważ przed decyzją o inwestycji wysokość wszystkich kosztów związanych z zakupem, przekształceniem i odsprzedażą gruntów, będzie wyliczona i zabezpieczona umową. Będą również przekalkulowane końcowe prognozy zysku przy uwzględnieniu odliczenia wszystkich podatków, tj. VAT, PCC i podatku dochodowego. Briland zapewnia, że nie pobiera od inwestorów żadnych prowizji przy kupnie ziemi. Ewentualną opłatą obciążeni są sprzedający.

Wealth Solutions rekomenduje inwestycję na 5 lat. Program Briland może być krótko- lub długoterminowy. Strategia krótkoterminowa — kilkumiesięczna — zakłada podział dużej działki hektarowej na działki siedliskowe, ponieważ taki proces trwa dużo krócej. Dopiero strategia długoterminowa — 30-miesięczna — zakłada pełne przekształcenie działek, włącznie z uzbrojeniem w media.

To długotrwały i żmudny proces, ale Monika Raczkowska zapewnia, że w programie trwa on zdecydowanie krócej, ponieważ firma z góry wie, co będzie przekształcać, za ile i gdzie są do podłączenia media. Zna też sytuację planistyczną w gminie, nie musi więc poświęcać czasu na przygotowanie do inwestycji.

— Normalnie taki proces trwa od kilkunastu miesięcy do dwóch lat. U nas klient dostaje tę pracę wykonaną za niego za darmo już na początku naszej współpracy — podkreśla przedstawicielka Brilandu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Ewa Bednarz

Polecane