Tani przewoźnik stawia na Czechy

Marta Filipiak
15-02-2006, 00:00

Linia redukuje obecność w Polsce i stawia na połączenia do Pragi. Rozwój tras z Polski mocno się opóźni.

SkyEurope, tania linia lotnicza notowana na giełdach wiedeńskiej i warszawskiej, ogranicza obecność w Polsce. Wycofuje się z części połączeń z Warszawy i Krakowa. Oficjalny powód? Otwarcie nowej bazy w Pradze.

— By wykorzystać możliwość bazy w Pradze, SkyEurope zdecydował się przenieść czasowo część mocy przerobowych ze wszystkich baz do Pragi — wyjaśnia Eryk Kłopotowski, rzecznik SkyEurope.

W sezonie letnim z Okęcia będziemy mogli polecieć ze SkyEurope tylko do Paryża i Rzymu. Linia przestaje z końcem marca latać na trasach do Londynu i Bratysławy.

— Konkurencja na linii Warszawa—Londyn jest bardzo silna, jednak SkyEurope był na Okęciu na tyle wcześnie, że powinien wykorzystać przywileje wynikające z pierwszeństwa. Z drugiej strony ograniczanie połączeń powinno zastanowić PPL i skłonić do poprawy efektywności i obniżania kosztów korzystania z lotniska — ocenia Tomasz Dziedzic, ekspert ds. rynku lotniczego Instytutu Turystyki.

Dodaje, że taktyka SkyEurope nie do końca jest jasna, bo jeśli chce on utrzymać bazę w Warszawie, to dlaczego rezygnuje z najbardziej popularnych połączeń?

SkyEurope zredukował loty z Krakowa do Amsterdamu, Dublina i Brukseli. Nie będzie też zapowiadanych połączeń z Krakowa do Bolonii i Sztokholmu oraz z Poznania do Amsterdamu. Według spółki ich otwarcie się przesunie.

— Będą uruchomione tak szybko, jak to będzie możliwe — mówi enigmatycznie Eryk Kłopotowski.

W dniu odwołania lotów w internecie nadal można było oglądać reklamy zachęcające do korzystania z odwołanych połączeń.

— To niedopatrzenie. Mam nadzieję, że nikt nie poczuł się urażony. Jeżeli tak — przepraszam — mówi rzecznik SkyEurope.

Wycofanie się z rynku nie jest w branży niczym dziwnym.

— Linie wykorzystują istniejący popyt tak długo, jak to możliwe, a potem szukają innych kierunków. Bolonia czy Sztokholm to rynki o dość płytkim popycie. Nic dziwnego, że SkyEurope się z nich wycofuje — zauważa Tomasz Dziedzic.

W przededniu debiutu giełdowego linia zapowiadała rozbudowę krakowskiej bazy i umieszczenie w niej czwartego samolotu. Dziś podtrzymuje te deklaracje. Nie podaje jednak, na jakich trasach miałaby być wykorzystana rozszerzona flota. Czeskie lotnisko będzie piątą bazą przewoźnika.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Filipiak

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / / Tani przewoźnik stawia na Czechy