Tanie linie wzlecą na kryzysie

MAG
opublikowano: 20-03-2009, 00:00

Już co trzeci bilet sprzedawany przez portal Fru.pl pochodzi z tanich linii, które są prekursorami zmian na rynku.

Już co trzeci bilet sprzedawany przez portal Fru.pl pochodzi z tanich linii, które są prekursorami zmian na rynku.

W styczniu i lutym udział tanich linii lotniczych w sprzedaży biletów w portalu Fru.pl wzrósł z 17 proc. do 31 proc.

— Rośnie popularność przewoźników niskokosztowych kosztem tradycyjnych. Część klientów godzi się na rezygnację z pewnych przywilejów na rzecz tańszego lotu — uważa Michał Jaworski z Fru.pl.

Jego zdaniem, regularne linie będą sprzedawały bilety jako pakiet usług (przelot, bagaż, posiłek, odprawa). Rozwinie się samodzielna odprawa.

— Pojawi się możliwość zupełnej odprawy za pomocą tzw. kiosków (automatów do samodzielnej odprawy). Norwegian wprowadził ją w Norwegii, wkrótce ma zrobić to na Okęciu. Ryanair zapowiedział, że od 1 października tradycyjne odprawy znikną i możliwa będzie tylko odprawa online — mówi Michał Jaworski.

Jest przekonany, że powstaną alianse między tanimi liniami, dające gwarancję lotu w razie przesiadek i spóźnienia. Niektóre linie (Norwegian i Aer) już gwarantują lot przesiadkowy, gdy jest łączony przez jedną z ich baz. Coraz więcej rynku zdobywają też e-biura podróży, bo klienci wierzą, że w internecie jest taniej.

— Kryzys może sprawić, że za rok internetowe biura będą w dużo lepszej sytuacji, niż przed nim — dodaje Michał Jaworski.

W Polsce przez internet sprzedaje się 13 proc. biletów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MAG

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu