Tanie tankowanie na tanich stacjach - prasa

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 03-11-2005, 07:46

Od końca listopada będziemy taniej tankować, zapowiada "Gazeta Prawna". Koncerny paliwowe zaczynają walczyć o klienta, otwierając tzw. ekonomiczne stacje. Benzyna i olej napędowy mają tam kosztować o kilka lub kilkanaście groszy mniej.

Od końca listopada będziemy taniej tankować, zapowiada "Gazeta Prawna". Koncerny paliwowe zaczynają walczyć o klienta, otwierając tzw. ekonomiczne stacje. Benzyna i olej napędowy mają tam kosztować o kilka lub kilkanaście groszy mniej.

Już w listopadzie pierwsze tanie stacje uruchomi płocki PKN Orlen. Ten największy na polskim rynku koncern paliwowy zamierza do końca roku rozbudować segment ekonomiczny do 30 stacji. W przyszłym roku ich liczba przekroczy 160. Firma liczy, że w ten sposób odzyska swych klientów, którzy w ostatnich kilku latach zaczęli podjeżdżać pod dystrybutory konkurencji.

Niewykluczone, że spadek ceny będzie jeszcze głębszy, gdy do walki stanie konkurencja. Według nieoficjalnych informacji, sieć ekonomicznych stacji zamierza otworzyć Grupa Lotos. Gdański rywal Orlenu będzie miał ich ok. 200, choć na razie firma nie ujawnia w tej sprawie żadnych szczegółów.

Rozszerzenie taniej sieci zapowiada także polska filia norweskiego koncernu Statoil, który już w ubiegłym roku uruchomił tego typu obiekty z paliwem tańszym o kilka groszy (wielkość obniżki zależna jest od cen w danym rejonie). Dziś pod marką "123" działa 11 jego stacji, ale w najbliższych 5 latach ich liczba zwiększy się niemal 10-krotnie.

- Będzie to nasza odpowiedź na stacje uruchamiane przy hipermarketach, mówi Krystyna Antoniewicz-Sas ze Statoil Polska. O tym, że duże koncerny mogą się ich bać, świadczy dynamika rozwoju tej sieci. Jeśli na początku 2001 roku hipermarkety nie miały ani jednej takiej stacji, w połowie tego roku działało ich już pół setki. I nie ma się czemu dziwić, bo jeśli pod szyldem Geant lub Auchan benzynę sprzedaje się nawet o 20 groszy taniej, kierowcy ustawiają się w kolejkach.

Na tanich stacjach nie będzie dużego sklepu, a jedynie artykuły pierwszej potrzeby. Zabraknie myjni, nie dostaniemy tam kanapki z kawą. Niższemu standardowi będzie odpowiadać lokalizacja - znacznie mniej atrakcyjna, z dala od ruchliwych tras, na peryferiach miast. Tam, gdzie koszty zakupu gruntu lub dzierżawy są znacznie niższe. Większość tanich stacji będzie powstawać w oparciu o istniejące obiekty, zapowiada "Gazeta Prawna".

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane