Tąpnięcie zwiastuje korektę

Sebastian Gawłowski, Maciej Zbiejcik
08-03-2006, 00:00

Analitycy twierdzą, że możemy zapomnieć o powrocie hossy na warszawską giełdę.

8 marca, tradycyjnie obchodzony jako święto kobiet, wśród inwestorów wywołuje strach. Jest uważany za symboliczny koniec wielkich hoss z 1994 i 2000 r. Właśnie dziś wypada koniec kolejnego sześcioletniego cyklu. Indeksy spadały już wczoraj. WIG20 tracił nawet 3,5 proc. Z kolei spadek WIG przekraczał 3 proc. Na rynku walutowym również było nerwowo. Złoty wyraźnie osłabł, co dotychczas nie było dla giełdy dobrym sygnałem. Wiele wskazuje na to, że korekta może się pogłębić.

Trzecie tąpnięcie

Zdaniem specjalistów nie należy lekceważyć faktu, że to trzecia duża przecena w ostatnich tygodniach. W poprzedni wtorek impulsem do niej były słabe wyniki Orlenu.

— Teraz negatywny sygnał przyszedł z giełd zachodnich, które były wczoraj pod kreską. W efekcie na warszawskim rynku robi się coraz bardziej nerwowo — mówi Dariusz Nawrot, makler BM BPH.

Znamienne, że spadki objęły niemal cały rynek akcji. Mocno traciły kursy zarówno gigantów, jak i małych spółek, które były bohaterami niedawnej „śmieciowej” fali wzrostów. To pokazuje, że oprócz zachodnich inwestorów coraz chętniej zyski realizują drobni gracze.

Korekta wzrostów to naturalna kolej rzeczy, jednak coraz częściej pojawiają się opinie, że teraz fundusze zagraniczne wolą inwestować na rynkach rozwiniętych, gdzie rentowności obligacji są coraz wyższe.

— Giełdy akcji mrozi obawa przed podwyżkami stóp w USA, co miałoby negatywny wpływ na koniunkturę, a na GPW mogłoby spowodować dużą przecenę — mówi Rafał Salwa, niezależny analityk.

Specjaliści wskazują, że rynki wschodzące są coraz mniej atrakcyjne. Polska nie wyróżnia się pozytywnie. Wiele wskazuje na to, że w tym roku spółki nie zdołają utrzymać wysokiej dynamiki wyników. Polska giełda gwarantuje obecnie graczom tylko wysokie ryzyko i niepewność polityczną.

A może jednak w górę

Specjaliści wskazują jednak, że nie należy wydawać wyroku na hossę.

— Gospodarka światowa jest w dobrej formie — mówi Tomasz Bardziłowski, szef CAIB Securities.

Na GPW należy patrzeć właśnie z globalnego punktu widzenia.

— Wystarczy kilka wzrostowych sesji i nastroje mogą się poprawić — mówi Wojciech Szymon Kowalski, niezależny analityk.

Fundusze opływają w gotówkę i muszą ją inwestować.

— A niska płynność rynku sprawia, że niewielkimi środkami można podciągać kursy — dodaje Mirosław Saj, makler DM BISE.

Niemniej specjaliści wskazują, że balonu nie da się w nieskończoność nadmuchiwać. Korekta oczyściłaby atmosferę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Gawłowski, Maciej Zbiejcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Tąpnięcie zwiastuje korektę