Tar Heel Capital może wydać 140 mln zł

Zbigniew Kazimierczak
opublikowano: 24-01-2008, 00:00

Możemy skupić nawet cały free float Radpolu — zapowiada THC, główny udziałowiec. Wierzy, że zysk jest tylko kwestią czasu.

Możemy skupić nawet cały free float Radpolu — zapowiada THC, główny udziałowiec. Wierzy, że zysk jest tylko kwestią czasu.

Grzegorz Bielowicki i zarządzany przez niego fundusz Tar Heel Capital (THC) rozpoczęli skupowanie na giełdzie akcji Radpolu, producenta wyrobów termokurczliwych.

— Korzystamy ze spadku kursu — mówi Grzegorz Bielowicki.

Grupa, którą tworzą prezes, fundusz i powiązani z nimi amerykańscy inwestorzy, jest największym udziałowcem firmy z Tucholi, produkującej na potrzeby energetyki, ciepłownictwa czy telekomunikacji — kontroluje około 35 proc. akcji.

— Bez względu na sytuację panującą na giełdzie, jesteśmy w stanie skupić wszystkie akcje spółki wystawione na sprzedaż przy obecnych cenach — dodaje prezes Tar Heel Capital.

Strategia zysków

Na razie kurs Radpolu trzyma się jeszcze nieco ponad poziomem 6 zł, ale w trakcie roku, który spółka spędziła na parkiecie, zbliżał się momentami nawet do 14 zł. Zarząd zapowiadał, że Radpol zarobi w 2007 r. 6,8 mln zł, a analitycy oczekują w tym roku 8 mln zł.

— Moim zdaniem nie powinno być problemów ze zrealizowaniem prognoz na ten rok — twierdzi Grzegorz Bielowicki.

Mimo gwałtownej przeceny rynkowej wartość Radpolu oscyluje w okolicy 150 mln zł, co w relacji do planowanych zysków nie jest małą sumą.

— Na tę spółkę trzeba patrzeć w dłuższym okresie. Budowa nowego akceleratora przyniesie korzyści dopiero w 2009 r. Zakładamy, że wtedy zysk wyniesie ponad 10 mln zł i dalej będzie rósł. Teraz z powodu kiepskich nastrojów można kupować akcje Radpolu po blisko 6 zł. Ale kiedy wróci koniunktura, sprzedamy te papiery z zyskiem — tłumaczy Grzegorz Bielowicki.

Zapewnia, że THC i inwestorzy powiązani z funduszem nie będą upłynniali papierów Radpolu na giełdzie. Plan jest taki, aby poczekać przynajmniej do 2009 r. i sprzedać cały pakiet inwestorowi branżowemu po minimum kilkanaście zł.

Kandydaci do portfela

Fundusz kontroluje jeszcze firmę logistyczną Apreo Logistics, odlewnię magnezu Euromag, dystrybutora soli drogowej Saltcom i portal.

— Fundusz rozważa upublicznienie części spółek jako alternatywę dla preferowanej przez nas sprzedaży inwestorowi strategicznemu. Ale plan ten zrealizujemy, gdy sytuacja na giełdzie się poprawi — mówi Grzegorz Bielowicki.

THC zarządza blisko 200 mln zł. 60 mln już zainwestował, ale ciągle ma około 140 mln zł do wydania, a inwestuje wyłącznie w Polsce.

— Rozmawiamy z sześcioma podmiotami. Cztery to przedsiębiorstwa przemysłowe, dwa to spółki internetowe. W tym przypadku spadki na giełdzie nam sprzyjają, bo łatwiej się negocjuje i oczekiwania właścicieli są coraz bardziej realne — tłumaczy szef funduszu.

Obroty każdej firmy wynoszą 50-60 mln zł rocznie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Zbigniew Kazimierczak

Polecane