Tarczyński to debiutant z potencjałem

  • Michał Błasiński
opublikowano: 29-07-2013, 00:00

Jakub Szkopek z DI BRE Banku uważa, że akcje producenta wędlin to perspektywiczna inwestycja.

Analityk rekomenduje kupno walorów i wycenia je na 17,4 zł, czyli prawie 30 proc. powyżej kursu. Specjalista podkreśla, że w ciągu siedmiu lat Tarczyński zwiększył moce produkcyjne 2,5-krotnie, do 35,2 tys. ton rocznie. Firma oferuje głównie produkty z górnej półki — według Jakuba Szkopka, to bardzo rozsądna strategia.

— Na zachodzie Europy panuje trend odchodzenia konsumenta od tanich wędlin o niskiej zawartości mięsa. W Polsce analogiczny proces dopiero się rozpoczyna, na czym korzystać będą producenci wyrobów premium, tacy jak Tarczyński — przekonuje analityk DI BRE. Spółka zadebiutowała na GPW w połowie czerwca. W ramach oferty publicznej zdobyła 45 mln zł.

— Mimo że notowania urosły już o połowę, to wycena jest nadal bardzo atrakcyjna — uważa Jakub Szkopek. Obecnie Tarczyński notowany jest na wskaźnikach C/Z 9,1 oraz EV/EBITDA 5,2 — co oznacza odpowiednio 30 i 23 proc. dyskonto do spółek porównywalnych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michał Błasiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu