Targowy biznes przywalony blachą

Maria Trepińska
31-01-2006, 00:00

Nie wiadomo, czy odbędą się planowane na luty imprezy targowe w MTK. Akcje spółki matki spadły wczoraj na giełdzie w Londynie o 23 proc.

Skutki tragicznych wydarzeń na terenie Międzynarodowych Targów Katowickich (MTK) dotknęły też udziałowców spółki. Wczoraj na giełdzie w Londynie spadły o 23 proc. akcje Expomedia Group, do której należy Expocentres Eastern Europe, firma posiadająca 51-procentowy pakiet udziałów w MTK. Niepewne są także losy najbliższych imprez wystawienniczych w Katowicach, m.in. zaplanowanych na 23-26 lutego targów mebli Mebelexpo i wyposażenia kuchennego Kuchnia. Wczoraj w MTK nie sposób było uzyskać informacji o planach spółki. Prokuratura i nadzór budowlany przesłuchiwały członków zarządu.

Nie najlepiej z kondycją

Pracownicy MTK mówią, że firmy, które zgłaszały udział w najbliższych wystawach, nie wycofują się i czekają na informacje. Jednak po tym, jak runęła największa hala, może być problem z lokalizacją. Następne w planach były targi spożywcze Foodtarg (10-12 marca), turystyczne Glob (31 marca-02 kwietnia) i roślin ozdobnych Flowertarg (20-23 kwietnia). Firma zorganizuje też co dwa lata największe w Europie targi górnicze i energetyczne. Przyjeżdżają wystawcy z całego świata. Czy po katastrofie nie zrezygnują?

— Ludzie z ostrożnością będą podchodzić do imprez organizowanych zimą, natomiast w innych miesiącach sytuacja powinna pozostać bez większych zmian — uważa Janusz Olszowski, prezes Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej.

MTK nie ujawniły jeszcze wyników za 2005 r. Rok wcześniej spółka po raz pierwszy w dwunastoletniej historii zanotowała stratę ponad 1,2 mln zł. Jeszcze w 2001 r. miała 2,8 mln zł zysku netto, który w następnych latach stopniowo topniał. Już po przejęciu pakietu kontrolnego MTK pod koniec 2001 r. przez zarejestrowaną na Cyprze spółkę Expocentres Eastern Europe, okazało się, że MTK zaciągały kredyty. W maju 2002 r. na nadzwyczajnym zgromadzeniu wspólników reprezentujący zagranicznego inwestora Roger Shoshoua mówił, że firma ma kłopoty. Obecna jej kondycja nie jest znana. Zapytaliśmy wczoraj Ignacego Krasickiego, doradcę zarządu MTK, czy zarząd wobec katastrofy nie obawia się kłopotów finansowych.

— Za wcześnie na precyzyjną ocenę strat finansowych. Spółka ma silne podstawy, aby dalej działać na rynku wystawienniczym w Polsce — odpowiedział Krasicki.

— Jeśli MTK mają słabą kondycję finansową, to obecna sytuacja może je rzeczywiście doprowadzić do bankructwa. Nie przewiduję jednak, by zrezygnowano z organizacji targów na Śląsku. Na początku będzie strach, ale to minie — komentuje prof. Andrzej Stanisław Barczak z Akademii Ekonomicznej w Katowicach.

Kulisy prywatyzacji

Zagraniczny inwestor w 2001 r. nabył pakiet kontrolny od prezesów MTK — Jana Hoppego i Tadeusza Burzca. Jak znalazł się w ich rękach? Spółkę utworzyły w 1992 r.: skarb państwa, firma Spodek (właściciel hali o tej nazwie), gmina Katowice oraz Regionalna Izba Gospodarcza (RIG). MTK przejęły ponad 20 ha terenów wystawienniczych. Później reprezentanci skarbu państwa w radzie nadzorczej zdecydowali o podwyższeniu kapitału, a udziały objęli Jan Hoppe, prezes, i Tadeusz Burzec, wiceprezes MTK. Z kolei w 1998 r. RIG sprzedała udziały swojemu prezesowi Tadeuszowi Donocikowi (były wiceminister gospodarki w rządzie AWS), a ten zbył je na rzecz Jana Hoppego. Od niego MTK przejęła cypryjska spółka. Relacje między nowym inwestorem a zarządem targów układały się źle. W grudniu 2002 r. Jan Hoppe został odwołany.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maria Trepińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Targowy biznes przywalony blachą