Tarnów ma pod górkę na parkiet

ABT
opublikowano: 24-12-2007, 00:00

Azoty spóźniły się na giełdę w tym roku. Także w przyszłym pewnie wpadną w poślizg.

Azoty spóźniły się na giełdę w tym roku. Także w przyszłym pewnie wpadną w poślizg.

Zarząd Zakładów Azotowych Tarnów nie zdążył przed końcem roku przygotować uchwały o podwyższeniu kapitału i publicznej emisji akcji. Weryfikuje prospekt emisyjny.

— Ale jedna z pierwszych uchwał zarządu po Nowym Roku będzie dotyczyła podwyższenia kapitału i wyznaczenia terminu walnego, które oceni tę rekomendację — mówi Jerzy Jurczyński, rzecznik Azotów.

Przed walnym Tarnów chce o skali podwyższenia kapitału rozmawiać z właścicielem — Naftą Polską (NP) i nadzorującym ją skarbem.

Tu pojawia się przeszkoda: kierownictwo NP może się zmienić. Niedawno jej rada ogłosiła konkurs do zarządu. Resort skarbu musi też zatrzymać rozpoczętą przez PiS likwidację NP, by mogła ona w 2008 r. kontynuować prywatyzację chemii. To z kolei wymaga zmiany rządowej strategii dla sektora naftowego.

Mimo tych przeszkód Tarnów nie traci nadziei.

— Chcemy, by debiut giełdowy nastąpił przed wakacjami — twierdzi Jerzy Jurczyński.

NP ma 80 proc. akcji Azotów. Krzysztof Żuk, wiceminister skarbu, nie podjął jeszcze decyzji, ile akcji zostanie w rękach skarbu.

Tarnów nie podaje prognozy wyników na 2007 r. Zapewnia tylko, że będą lepsze niż w 2006 r. (1,2 mld zł przychodów, 95 mln zł zysku brutto i 42,9 mln zł netto).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ABT

Polecane