Tarnów poszuka nowych rynków

ABT
opublikowano: 28-03-2011, 00:00

Chiny bronią rynek kaprolaktamu przed zagraniczną konkurencją. Polskie spółki sobie radzą.

Chiny bronią rynek kaprolaktamu przed zagraniczną konkurencją. Polskie spółki sobie radzą.

Wprowadzenie ceł antydumpingowych na kaprolaktam przez Chiny dotknęło dwóch polskich producentów tego surowca do produkcji tworzyw: ZA Puławy i Azoty Tarnów. Niedawno Puławy informowały, że poszukają innych rynków zbytu w Azji. Już się udało to zrobić.

— Zakontraktowaliśmy całą roczną produkcję kaprolaktamu. Chiny potrzebują 800 tys. ton rocznie tego komponentu, więc tak czy inaczej muszą go importować. Cła antydumpingowe mają pomóc jedynie chińskim producentom podnieść ceny — mówi Hubert Kamola, dyrektor w ZA Puławy.

Przyznaje, że producenci z UE poprosili o pomoc Brukselę. Puławy wytwarzają 70 tys. ton kaprolaktamu rocznie.

Inwestorzy zapytali w naszej Akcji Inwestor, jak na ruch Chińczyków reaguje Tarnów. Okazuje się, że spółka poradziła sobie. Przejęła firmę ATT Polymers, która pozwoliła na zwiększenie przetwarzania kaprolaktamu na poliamid.

— Produkujemy 102 tys. ton kaprolaktamu rocznie, z czego 92 tys. ton przetwarzamy na poliamid, który sprzedajemy w 90 proc. na rynku europejskim — mówi Andrzej Skolmowski, wiceprezes Tarnowa.

Nadwyżki kaprolaktamu Tarnów sprzedaje w kontraktach spotowych. Do niedawna jednak rynek chiński miał dla niego duże znaczenie. I może mieć je nadal w przypadku nadwyżek kaprolaktamu.

"Z handlowego punktu widzenia cła antydumpingowe mogą wymusić jedynie zmianę struktury sprzedaży na rynkach Dalekiego Wschodu: zmniejszone ilości sprzedawane w Chinach na rzecz innych rynków" — podkreśla spółka.

Te inne kierunki to Tajwan i Malezja.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ABT

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu