Tarnowskie azoty wycofają się z budowy zakładu PCW

Anna Bytniewska
11-09-2001, 00:00

Tarnowskie azoty wycofają się z budowy zakładu PCW

Zakłady Azotowe Tarnów, jedna z czterech największych polskich firm chemicznych, zawiesiły kontrakt na budowę nowej wytwórni polichlorku winylu — jednego z podstawowych produktów firmy. Na realizację inwestycji spółka wydała już ponad 40 mln zł. Tymczasem zmuszona jest kupować surowiec do produkcji PCW na morderczych dla niej warunkach.

Zakłady Azotowe Tarnów mają poważny problem. Spółka wycofuje się z realizacji inwestycji, dzięki której miała zwiększyć produkcję polichlorku winylu, jednego z kluczowych produktów. Azoty są bowiem jego drugim — po włocławskim Anwilu — producentem w kraju.

Fatalny układ...

— U podstaw takiej decyzji leży fiasko kontraktu, jaki Tarnów podpisał z ukraińską Orianą, należącą do rosyjskiego koncernu Łukoil. Dotyczył on dostawy chlorku winylu — surowca do produkcji polichlorku winylu — przez 10 lat — mówi chcący zachować anonimowość informator związany z zakładami.

Oriana sama miała kłopoty z produkcją. Chlorek winylu dostarczany przedsiębiorstwu nie spełniał też odpowiednich wymogów jakościowych. Zakłady zostały zmuszone do zakupu surowca do produkcji PCW za granicą po bardzo wysokich cenach. Azoty bowiem zamknęły własną przestarzałą instalację do jego produkcji.

— Firma kupuje więc chlorek winylu drożej niż może sprzedać polichlorek winylu. Obecnie obserwujemy dekoniunkturę na rynku PCW. Co gorsza — jeśli chodzi o chlorek winylu, to na rynku go brakuje — twierdzi nasz informator.

...i kiepskie opracowania

Nieoficjalnie wiadomo również, że źle zostały opracowane założenia projektu budowy nowej instalacji PCW, co w efekcie zwiększyło koszt inwestycji ze 120 do około 200 mln zł. To sprawiło również, że tarnowskie Azoty po siedmiu miesiącach tego roku generują straty około 40 mln zł. Eksperci z branży szacują, że jeżeli sytuacja się nie zmieni, to pod koniec roku mogą one oscylować wokół 100 mln zł.

Straty, straty, straty

Sprawa jest poważna, ponieważ Tarnów zainwestował już w nową wytwórnię PCW ponad 40 mln zł. Jej budowa miała zostać zakończona w ciągu 2-2,5 roku. Wówczas Azoty mogłyby wytwarzać 100 tys. ton polichlorku winylu rocznie.

Obecnie wytwarzają 70 tys. ton. Chociaż zarząd spółki próbuje wybrnąć z trudnej sytuacji, wycofując się z rozbudowy infrastruktury produkcyjnej PCW, to i tak nie będzie to łatwe zadanie. Szkopuł w tym, że na zawieszenie kontraktu zgodę musi wyrazić licencjodawca — firma Kruppude. Ponadto spółka zaciągnęła kredyty na inwestycje w niemieckich bankach.

— Z czego je spłaci, jeżeli dwa podstawowe jej produkty: kaprolaktam i PCW nie cieszą się popytem, a sytuacja finansowa spółki się pogarsza? Do tego mogą dojść kary za ewentualne zerwanie kontraktu — uważa nasz informator.

Zarząd Tarnowa był jednak zbyt zajęty, aby udzielić nam odpowiedzi na te pytania.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Tarnowskie azoty wycofają się z budowy zakładu PCW