Taryf dla biznesu nie promuje się szeroko

Kamil Kosiński
opublikowano: 18-04-2011, 00:00

Z ogólnie dostępnych materiałów firma nie dowie się, co i za jakie pieniądze chce jej zaoferować operator komórkowy.

Jeszcze kilka lat temu oferta operatorów komórkowych dla biznesu różniła się od oferty dla klientów indywidualnych znacząco niższymi cenami połączeń. Standardem były też bezpłatne rozmowy w ramach firmy. Teraz stawki za rozmowy w taryfach biznesowych i indywidualnych bardzo się zbliżyły. Za niewielkie pieniądze, a niekiedy w ramach abonamentu, prywatny użytkownik dostaje nielimitowane rozmowy z grupą numerów, a czasem nawet z wszystkimi w sieci operatora. W niektórych taryfach ma też nieograniczony limit transmisji danych do odbioru poczty elektronicznej.

Czy jest jeszcze zatem coś, co odróżnia taryfy biznesowe od indywidualnych?

— Tworząc taryfy dla biznesu, wciąż bazujemy na ich atrakcyjności cenowej. Plany taryfowe dla firm są przygotowywane inaczej niż dla rynku masowego. Ich opłacalność z punktu widzenia użytkownika jest większa niż dla klientów indywidualnych — zapewnia Justyna Kulka z P4, operatora sieci Play.

Wizyta na stronie internetowej dowolnego operatora raczej tego nie potwierdza. Trudno doszukać się istotnych różnic między abonamentami dla klientów indywidualnych i biznesowych. Przedstawiciele telekomów podkreślają jednak, że taryfy prezentowane w internecie to propozycje dla mikrofirm, czyli zazwyczaj jednoosobowej działalności gospodarczej prowadzonej w miejscu zamieszkania.

— Specyfika tego rynku niewiele się różni od specyfiki klientów indywidualnych. Co za tym idzie, potrzeby, kanały obsługi i sposób ofertowania są w tym segmencie zbliżone do rynku klientów pozabiznesowych — wyjaśnia Janusz Orłowski, kierownik działu ofertowania i analiz biznesowych w Polkomtelu, operatorze sieci Plus.

Indywidualne podejście

Niewielkie przedsiębiorstwa operatorzy obsługują poprzez mobilnych handlowców — własnych (największe firmy) lub firm współpracujących w sprzedaży usług telekomunikacyjnych. Przedstawiają oni firmom taryfy, których próżno szukać na stronach internetowych telekomów. Jedynie w witrynie Polskiej Telefonii Cyfrowej, operatora sieci Era, jest wzmianka, że firma, która płaci rachunki określonej wysokości, może liczyć na inne traktowanie niż najmniejsze podmioty gospodarcze. Przedstawiciele PTC nie chcieli jednak tego komentować.

— Klienci są na tyle wyedukowani, że wiedzą o istnieniu nieupublicznianych taryf biznesowych i po otrzymaniu oferty od jednego operatora sami kontaktują się z pozostałymi, by sprawdzić, czy nie dostaną lepszych warunków — twierdzi Marcin Gruszka z P4.

Pozastandardowa obsługa firmy zaczyna się zazwyczaj od pięciu kart SIM lub miesięcznych rachunków na poziomie kilkuset złotych.

— Orange przypisuje indywidualnych opiekunów do klientów SME, kiedy mają co najmniej cztery karty SIM. W praktyce nasz przedstawiciel pojedzie do klienta, który chce kupić nawet jedną kartę, bo to pozwala ocenić potencjał klienta i realne potrzeby — zapewnia Wojciech Jabczyński, rzecznik grupy TP, do której należy sieć Orange.

Choć połączenia głosowe są dla takich klientów podstawowym powodem korzystania z telefonii komórkowej, to używają również bardziej zaawansowanych usług, np. systemów monitoringu pojazdów czy masowej dystrybucji SMS-ów.

Na miarę czy z wieszaka

Wśród klientów biznesowych, którzy korzystają z indywidualnej opieki konsultanta, 70-80 proc. kupuje standardową dla tego segmentu ofertę, a opieka mobilnego handlowca sprowadza się do tego, że przy odnawianiu umowy lub przenosinach do innego operatora, przedsiębiorca może liczyć na to, że przedstawiciel telekomu sam się do niego pofatyguje.

Tylko dla relatywnie niewielkiej grupy firm dostosowuje się standardowe rozwiązania do ich oczekiwań. A największe mogą liczyć stworzenie przez operatora jakiegoś rozwiązania specjalnie dla nich.

— Duże korporacje nie będą zainteresowane rozwiązaniami "z półki". Dla nich wiele rozwiązań oferowanych średnim firmom ma wartość dopiero wtedy, gdy zostaną zintegrowane z ich wewnętrznymi systemami — mówi Maciej Przybyła, dyrektor biura wsparcia biznesowego w Polkomtelu, operatorze sieci Plus.

— Większość firm potrzebuje niestandardowych rozwiązań, często dopasowanych do bardzo indywidualnych potrzeb. Nie są to gotowe propozycje, które możemy opisać na stronie WWW. Niektóre oferty tworzymy tylko przez tzw. kanały aktywne, co pozwala na indywidualne negocjacje między przedsiębiorcą a operatorem — dodaje Wojciech Jabczyński.

Ale, uwaga. Na obsłudze każdego klienta operator chce przecież zarobić. P4 jako jedyny infrastrukturalny operator komórkowy doszedł do wniosku, że najlepiej zarabiać… nie obsługując firm o wyjątkowych potrzebach.

— Rynek małych i średnich przedsiębiorstw jest na tyle duży, że na nim się chcemy skupić. Tworzenie ofert "na miarę" w ogóle nas nie interesuje. Przez takie podejście jesteśmy nieobecni na rynku korporacyjnym, ale tego nie żałujemy. Stworzenie rozwiązania pod konkretnego klienta wymaga dostosowania do jego potrzeb wielu technologii wykorzystywanych przez operatora. To kosztuje i w efekcie nawet przy kontraktach na tysiące kart SIM operator zarabia relatywnie niewiele. Marże w segmencie korporacyjnym są o około 30 proc. niższe niż w segmencie małych i średnich firm — twierdzi Justyna Kulka. l

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Innowacji / IT&Internet / Taryf dla biznesu nie promuje się szeroko