Teatr jednego aktora

Konrad Białas, Dom Maklerski TMS Brokers S.A.
opublikowano: 27-02-2018, 09:28
aktualizacja: 27-02-2018, 09:32

Rynek walutowy nie wykazuje większych oznak życia, a inwestorzy koncentrują się na popołudniowym przemówieniu prezesa Fed. Przed Powellem szansa na naszkicowanie swojego stanowiska, choć nie musi to oznaczać ujawnienia zaskakujących poglądów na przyszłą ścieżkę podwyżek stóp procentowych. Poprzeczka dla jastrzębiego wydźwięku jest ustawiona wysoko.

Tekst przemówienia Jerome’a Powella zostanie opublikowany o 14:30, a posiedzenie przed Komisją ds. Usług Finansowych rozpocznie się o 16:00. Główna uwaga będzie jednak dopiero na sesji pytań ze strony kongresmenów do Powella, która rozpocznie się po przedstawieniu oświadczenia. Rynek będzie szukał sygnałów, czy Fed jest bliżej trzech lub czterech podwyżek w tym roku i czy zamierza być bardziej agresywny w dalszym okresie? Dotychczas Powell prezentował neutralne poglądy, więc zwrot ku jednemu z obozów (jastrzębie/gołębie) będzie ważnym sygnałem. Mimo to nie jestem przekonany, czy nowy prezes Fed będzie chciał się wyróżnić. W kontekście najbliższego posiedzenia w marcu nie musi wiele robić, kiedy rynek niema w pełni dyskontuje podwyżkę. Ponadto w gestii Powella jest budować konsensualny forward guidance z uznaniem argumentów gołębiego obozu, co umniejsza szanse na wyraźnie jastrzębi wydźwięk. Z drugiej strony nawet umiarkowana otwartość Powella na więcej podwyżek stóp procentowych (jeśli dane z gospodarki pozostaną bardzo dobre) będzie sygnałem wyraźnej zmiany u steru Fed przy porównaniu z gołębią Yellen. Rynek jednak po cichu na to liczy i pozycjonuje się na jastrzębi wydźwięk wystąpienia. Stąd nawet jeśli Powell będzie konstruktywnie zapatrywał się na przyspieszenie tempa normalizacji, to może nie wystarczyć, by zainicjować nasilenie popytu na dolara. Niewykluczone też, że ton wypowiedzi będzie bardziej wyważony, np. poprzez wstrzymanie się z wnioskami o sile odbicia wynagrodzeń i inflacji do czasu poznania większej liczby danych.

Bardziej neutralne stanowisko prezesa Fed może okazać się rozczarowaniem i przywrócić trend osłabienia USD. Nie zapominajmy, że rynek generalnie pozostaje w nastawieniu na sprzedaż dolara, a ostatnie odbicie nosi znamiona jedynie równoważenia w oczekiwaniu, czy Powell zrobi niespodziankę. Do tego dochodzi koniec miesiąca, który zawsze może doprowadzić do dodatkowego zamieszania. USD/JPY jest najczystszym odzwierciedleniem oczekiwań przed wystąpieniem prezesa Fed. W ostatnich godzinach kurs odbił do 107 przez domykanie krótkich pozycji, ale też budowanie długich na wypadek jastrzębich wzmianek. Ale odbicie zwiększa też szanse, że albo rynek prędko sprzeda fakty, albo agresywnie zareaguje na rozczarowanie. A nawet jeśli Powell uderzy w jastrzębie tony, możliwe, że szok na rynku akcji wesprze bezpiecznego jena. Na EUR/USD sytuacja wygląda gorzej, gdyż perspektywa niedzielnych wyborów we Włoszech wprowadza element niepewności wokół europejskich aktywów.
 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Konrad Białas, Dom Maklerski TMS Brokers S.A.

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / Teatr jednego aktora