Technologia i doświadczona kadra

  • Materiał partnera
opublikowano: 13-01-2021, 15:38
aktualizacja: 13-01-2021, 15:43

Częste zmiany w przepisach, rewolucje technologiczne i „covidowa” rzeczywistość rzucają wyjątkowo dużo wyzwań firmom zajmującym się gospodarką odpadami. Kluczem do sukcesu są inwestycje w nowoczesną flotę, systemy cyfrowe oraz kompetentni pracownicy.

Na taką strategię stawia Zakład Usług Komunalnych (ZUK) w Świeciu, zajmujący się przede wszystkim odbiorem odpadów komunalnych, oczyszczaniem i pielęgnacją terenów zielonych dla ośmiu gmin na obszarze województwa kujawsko-pomorskiego. Firma rozwija również usługi transportowe. By pozostać na fali, przedsiębiorstwo nieustannie poszerza flotę pojazdów zaopatrzonych w coraz bardziej zaawansowaną technologię. Z drugiej strony, jak przyznaje Jacek Kliczykowski, prezes zarządu ZUK w Świeciu, trudno byłoby się rozwijać bez doświadczonej kadry.

Z długim stażem…

Świecki ZUK to doświadczony lokalny gracz. Firma powstała siedem dekad temu, jak to zwykle bywało w PRL — jako przedsiębiorstwo państwowe pod nazwą Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej. Firmie powierzono nie tylko wszelkie kwestie związane z usuwaniem i wywozem nieczystości, ale również dbałość o porządek na ulicach i placach oraz zaopatrywanie mieszkańców w wodę pitną. Zakład od tego czasu przeszedł wiele zmian organizacyjnych, m.in. na początku lat 70. został połączony z lokalnym Zakładem Gospodarki Mieszkaniowej. W efekcie powstało Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej, które następnie skonsolidowano z Przedsiębiorstwem Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Nowem. Podmiot ten w 1991 r. formalnie przestał istnieć, a na bazie jego majątku powstało kilka odrębnych podmiotów, w tym Zakład Usług Komunalnych, który w 1994 r. postawiono w stan likwidacji. Rok później powstała spółka z o.o. o tej samej nazwie, z udziałem skarbu gminy i pracowników. Firma w tym stanie prawnym trwa do dziś.

— Wydzielona spółka zajęła się gospodarką komunalną, nieczystości stałych, czyszczeniem terenów zielonych, usuwaniem śniegu, utrzymaniem porządku na terenach utwardzonych, zimowym utrzymaniem dróg i wieloma innymi działaniami. Firma znajduje się w przeważającej większości prywatnych rękach — kilkunastu udziałowców — wyjaśnia Jacek Kliczykowski.

Na pokładzie ZUK działa 85 osób, wśród nich nawet osoby z bardzo długim stażem, które były świadkami powtórnych narodzin firmy w 1995 r.

— Dwa lata temu żegnaliśmy pracownika, który odchodził na emeryturę po 40 latach pracy w naszym zakładzie. W ciągu tych czterech dekad nie spędził ani jednego dnia na zwolnieniu lekarskim! Pracownicy ZUS aż nie dowierzali — wspomina Jacek Kliczykowski.

…i ręką na pulsie

Rynek dla lokalnych zakładów usług komunalnych łatwy dziś nie jest, głównie ze względu na szybko zmieniające się przepisy. Polska legislacja stawia coraz bardziej wyśrubowane wymogi i kryteria w zbieraniu i składowaniu odpadów. Rosną też narzucane przez Unię wymagania związane z poziomami odzysku.

— W ostatnich trzech dekadach prawo zmieniło się wielokrotnie. Szczególny wpływ na branżę miała obowiązująca od 2013 r. ustawa o utrzymaniu czystości, nakładająca na jedyną działalność gospodarczą rygorystyczne wymagania. Jednocześnie pozytywnie zmienił się społeczny odbiór wobec naszej branży, która dziś jest na zupełnie innym poziomie rozwoju niż w latach 90. ubiegłego wieku. My staramy się dotrzymywać kroku tej ewolucji, patrząc na najlepsze europejskie wzorce — opowiada Jacek Kliczykowski.

ZUK w Świeciu w ostatnich dekadach konsekwentnie inwestował we flotę, powiększając ją o specjalistyczne pojazdy różnego przeznaczenia, w tym zamiatarki, ciągniki, przyczepki, samochody typu śmieciarka, busy itd. Obecnie tabor liczy 69 modeli o różnej ładowności, pozwalając przedsiębiorstwu na realizację szerokiego zakresu usług.

— Nasze samochody są m.in. wyposażone systemy RFID, umożliwiające kontrolę odbioru śmieci z danej nieruchomości, co pozwala lepiej zarządzać gospodarką odpadów. Posiadamy również własny warsztat i wyspecjalizowaną kadrę w naprawach pojazdów czy diagnostyce sprzętu — opowiada Jacek Kliczykowski.

— Działamy lokalnie, jesteśmy podmiotem w 100 procentach naszym, lokalnym, polskim i chcemy dalej utrzymać nasz kapitał i stabilny rozwój — dodaje.

Z drugiej strony ZUK stale doskonali sposoby zarządzania. By kontrolować i rozwijać się organizacyjne oraz dla bezpieczeństwa pracy, w 2013 r. zakład wdrożył system zarządzania jakością IS0 9001. Od tej pory prowadzi regularne badania mające na celu ocenę jakości swych usług.

— Minimum raz do roku wysyłamy do wszystkich naszych klientów ankiety. Dzięki uzyskanym odpowiedziom do tej pory udało nam się poprawić wiele obszarów — zapewnia Jacek Kliczykowski.

Sporo nowych wyzwań, jak w każdym innym biznesie, przyniósł firmie rok 2020. W przypadku tej branży nie ma mowy o lockdownie — trzeba działać, i to ze zdwojoną energią.

— Od chwili wybuchu pandemii skala odpadów wzrosła — Polacy robili zapasy, pozostawali w domach, często brali się za porządki czy remonty, generując w ten sposób więcej śmieci, które trzeba utylizować — opowiada Jacek Kliczykowski. Twardym orzechem do zgryzienia okazał się w początkowych miesiącach pandemii odbiór odpadów z miejsc kwarantanny.

— Zakłady komunalne stały na pierwszej linii frontu, praktycznie bez żadnych ustandaryzowanych procedur wytycznych do działania. Procedury sami musieliśmy tworzyć — opowiada Jacek Kliczykowski.

Mimo to spółce udało się wyjść z tego trudnego okresu obronną ręką.

TEST SKUTECZNOŚCI:

W czasie pandemii zdaliśmy trudny egzamin dzięki profesjonalizmowi i doświadczeniu pracowników. Doświadczeni specjaliści są dla nas najważniejszą wartością — mówi Jacek Kliczykowski, prezes zarządu ZUK w Świeciu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane