Technologia wciąż poddaje się zimie

Jacek Zalewski
opublikowano: 12-01-2010, 00:00

Paraliżujące uderzenie zimy potwierdza, że imponujące przyspieszenie technologiczne pozostawiło całe żywotne dla człowieka obszary na uboczu. Nowoczesna telekomunikacja pozwala tysiącom pasażerów uwięzionych na lotniskach i dworcach — albo co gorsze w pociągach — na kontakt z rodzinami lub wezwanie pomocy. Ale wobec samych przyczyn takiej niekomfortowej sytuacji okazujemy się równie bezradni jak trzydzieści lat temu.

Dla mnie punktem odniesienia pozostaje pamiętne uderzenie śniegu i mrozu w sylwestra 1978/79, które owej zimy powracało jeszcze kilkoma falami. Na kolei głównym klęskowym problemem były potężne zaspy, po stronie technicznej zaś — nieodporne silniki i zamarzające zwrotnice. Ale wtedy naprawdę nikt nie podnosił problemu… oblodzenia trakcji, uniemożliwiającego poruszanie się elektrowozom! A zatem w ciągu trzech dekad nastąpiła "dalsza, systematyczna poprawa". Wówczas kołem ratunkowym PKP była resztka taboru parowozów, dzisiaj na wagę złota okazują się ostatnie lokomotywy spalinowe…

Rzecz jasna problem nie dotyczy tylko Polski. Wobec zimy kapitulują francuskie TGV, którym szkodzi wzbijanie tumanów śniegu przy torach. Wtopą okazały się zimowe kursy pociągów Eurostar pod kanałem La Manche. Wszystko to prowadzi do refleksji, iż pęd do wprowadzania coraz to nowych błyskotek, na przykład w branży IT, nie zastąpi pracy u postaw — co nasza cywilizacja zdecydowanie zaniedbała.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane