Technologie muszą sprzyjać mieszkańcom

Puls Biznesu, Partnerem publikacji jest: ECHO Investment
opublikowano: 15-05-2018, 22:00

Kreowanie przestrzeni przyjaznej mieszkańcom, wykorzystywanie nowoczesnych technologii do łatwiejszej komunikacji z nimi oraz tworzenie swoistej wspólnoty — takie, według uczestników dyskusji poświeconej przyszłości miast w Europie, będą zadania projektantów metropolii XXI wieku

Uczestnicy panelu dyskutowali m.in. o tym, jak nowe technologie wpływają na zarządzanie organizmami miejskimi, jak należy postrzegać zagadnienia związane ze smart city i carsharingem. Zastanawiali się, jakie są oczekiwania młodego pokolenia, a także co należy robić, aby nowoczesne technologie nie wykluczały starszych mieszkańców z uczestnictwa w życiu miast.

W dyskusji o kierunkach rozwoju europejskich metropolii wzięli udział: Liron Ben Eliahu, kierownik ds. strategii cyfrowej i rozwoju w gminie Tel Awiw, Kazimierz Karolczak, przewodniczący zarządu Metropolii Górnośląsko-Zagłębiowskiej, Marcin Krupa, prezydent Katowic, Nicklas Lindberg, prezes Echo Investment, oraz Iván Tosics, członek zarządu Metropolitan Research Institute w Budapeszcie i dyrektor European Urban Research Association. Moderatorem debaty był Maciej Orłoś, dziennikarz telewizyjny.
Zobacz więcej

O PRZYSZŁOŚCI MIAST:

W dyskusji o kierunkach rozwoju europejskich metropolii wzięli udział: Liron Ben Eliahu, kierownik ds. strategii cyfrowej i rozwoju w gminie Tel Awiw, Kazimierz Karolczak, przewodniczący zarządu Metropolii Górnośląsko-Zagłębiowskiej, Marcin Krupa, prezydent Katowic, Nicklas Lindberg, prezes Echo Investment, oraz Iván Tosics, członek zarządu Metropolitan Research Institute w Budapeszcie i dyrektor European Urban Research Association. Moderatorem debaty był Maciej Orłoś, dziennikarz telewizyjny. FOT. RAFAŁ KLIMKIEWICZ — EDYTOR

Tempo zmian

Jak zauważył Nicklas Lindberg, prezes Echo Investment, jeśli chcemy mieszkać w inteligentnym mieście, powinniśmy o tym myśleć już od samego początku jego tworzenia.

— Smart to pomysł, jak najlepiej rozwiązywać problemy, z którymi się stykamy lub będziemy stykać. To problem efektywnego transportu, dostępności przestrzeni publicznej, jakości architektury i urbanistyki. Miasto, które jest smart, powinno przede wszystkim przyciągać ludzi, zachęcać ich do przebywania w nim. Technologie to tylko narzędzia, żeby doprowadzić do tego celu — mówił Nicklas Lindberg.

— Im więcej mamy informacji, tym prościej powinniśmy zarządzać miastem, a ponadto prognozować pewne działania. Jednak nie do końca się to sprawdza, ponieważ np. poparcie wśród mieszkańców dla budowy Centrum Kongresowego w Katowicach wynosiło zaledwie 4 proc. Na tej podstawie należało podjąć decyzję, że nie budujemy. Jednak władze zdecydowały inaczej — mówił Marcin Krupa, prezydent Katowic.

Problemem w wykorzystaniu nowoczesnych technologii do zarządzania miastem jest także tempo ich wdrażania. Może się okazać, że nawet najnowocześniejsze rozwiązanie w momencie wprowadzenia w życie będzie już przestarzałe. Tak się stało ze Śląską Kartą Usług Publicznych (ŚKUP). Rozwiązanie łączy w sobie funkcję wspólnego biletu komunikacji publicznej i elektronicznej portmonetki, umożliwiającej dokonywanie płatności w usługach publicznych na terenie gmin Górnego Śląska i Zagłębia. Pierwsze karty mieszkańcy otrzymali jesienią 2015 r. — prawie cztery lata po podpisaniu umowy z wykonawcą systemu.

— Kiedy wybierano ŚKUP, było to najnowocześniejsze narzędzie do realizacji konkretnych usług. Zanim jednak doszło do przetargu, skończyły się odwołania i w końcu go wdrożono, świat poszedł znacznie do przodu. Dziś moglibyśmy to rozwiązanie zastąpić aplikacją w smartfonie — przyznał prezydent Katowic.

Nie można też zapominać o starszych mieszkańcach, dla których nowoczesne technologie są za trudne w użyciu lub, z powodu pewnych ograniczeń sprawności, np. słabego wzroku, są w gruncie rzeczy niedostępne. Dlatego mimo ŚKUP muszą być dostępne bilety papierowe. Na ten problem zwracała też uwagę Liron Ben Eliahu, kierownik ds. strategii cyfrowej i rozwoju w gminie Tel Awiw w Izraelu.

— Dlatego też, jako władza, staramy się wywołać pewne potrzeby. W związku z tym, niedawno ogłosiliśmy konkurs dla start-upów na przyjazne rozwiązania, z których mogliby bez żadnych przeszkód korzystać starsi mieszkańcy Tel Awiwu — mówiła Liron Ben Eliahu.

Z kolei Kazimierz Karolczak, przewodniczący zarządu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, przypomniał, w jakich dziedzinach najczęściej wykorzystuje się nowoczesne rozwiązania.

—Są to przede wszystkim płatności za usługi, bilety, zdalne odczyty liczników wody, ciepła czy energii elektrycznej. Aplikacja odczytująca dane z czujników powietrza powstała w odpowiedzi na potrzeby mieszkańców. I w tym kierunku powinny się rozwijać nowoczesne technologie. One mają ułatwiać i usprawniać funkcjonowanie miast oraz życie jego mieszkańców — dodał Kazimierz Karolczak.

Filozofia współdzielenia

Ważnym tematem dyskusji był problem zatłoczenia miast i zatory komunikacyjne, transport publiczny oraz kwestia współdzielenia. Eksperci zgodzili się, że dla młodszego pokolenia samochód jest tylko środkiem umożliwiającym wygodne przeniesienie się z punktu A do punktu B. Chociaż — jak przyznali — lubią jeździć samochodami. Czy jednak zawsze muszą jechać sami? Czy powinni zaprosić do auta kogoś innego, kto zmierza w tym samym kierunku? W polskiej mentalności może to być dosyć trudne do realizacji. Chociaż, na przykład w Stanach Zjednoczonych, są specjalne wydzielone pasy, po których mogą się poruszać samochody z większą liczbą pasażerów.

— Samochód elektryczny to nadal samochód. Zajmuje przestrzeń. I dlatego jego upowszechnianie wcale nie jest dobrym rozwiązaniem dla centrów miast. W nich powinniśmy ograniczać liczbę pojazdów i zachęcać mieszkańców, by częściej korzystali z transportu publicznego — akcentował Iván Tosics, dyrektor Metropolitan Research Institute w Budapeszcie i członek zarządu European Urban Research Association.

Inaczej zamienimy niską emisję z samochodów spalinowych na wysoką emisję, korzystając z pojazdów elektrycznych. Bo przecież skądś ten prąd do naładowania auta trzeba będzie wziąć.

— Samochody mają ograniczenia, one mogą przewieźć jedynie określoną liczbę osób. Dlatego też zarządzający miastamimuszą pamiętać o jakości transportu publicznego i intermodalności, co umożliwi mieszkańcom przesiadki między różnymi formami transportu — dodał Nicklas Lindberg.

— Carsharing i carpooling są bardzo ważne, ale nie można pozwolić na pojawienie się zbyt dużej liczby samochodów w centrach miast. Dlatego transport publiczny musi być dobrze zorganizowany — zgodził się z tą opinią Dave Barry, wiceprezes Mobility Systems w Bombardier Transportation.

Uczestnicy dyskusji zgodnie przyznawali, że to transport publiczny, a nie carsharing czy samochody elektryczne, są rozwiązaniem problemu korków i niedostatków komunikacyjnych współczesnych miast.

Twórcze metropolie

— Technologie i rozwój są niezwykle ważne. Jako firma chcemy przyczyniać się do tworzenia przyjaznych przestrzeni, aby ludzie mieli się gdzie spotkać, odpocząć czy zjeść. Miasto musi być zaprojektowane tak, aby mogło pełnić wielowymiarowe funkcje. My, deweloperzy, musimy tworzyć przestrzenie, które będą sprzyjać kreatywności mieszkańców — podkreślał Nicklas Lindberg.

Jako przykład wskazał Sztokholm, który nie jest miastem naszpikowanym nowoczesną technologią, ale tworzy pewną wspólnotę. Podkreślił, że takie właśnie mają być Browary Warszawskie na Woli. Echo Investment stawia tam kilkupiętrowe budynki. Powstaną w nich biura, mieszkania, a poza tym znów będzie się tam warzyło piwo.

— Unia Europejska efektywnie wspiera rozwój metropolii. Na te cele można uzyskać wsparcie z Funduszu Spójności. Dla mnie, jako socjologa, ważne jest, jak współpracować z ludźmi, a nie z nowoczesną technologią. Jak aktywizować mieszkańców i tworzyć dla nich różne rozwojowe projekty — mówił Iván Tosics.

Sporo miejsca w dyskusji poświęcono także usługom podnoszącym jakość życia oraz roli, jaką we współczesnych miastach odgrywa kultura i różne możliwości spędzania czasu wolnego.

Przysłuchujący się uczestnikom dyskusji mieszkańcy Katowic z pewnością nie uniknęli porównań z osiedlem robotniczym w Nikiszowcu. Uznane za pomnik historii jest unikatowym zespołem urbanistyczno-architektonicznym powstałym na początku XX wieku dla pracowników kopalni Giesche. Stanowi ucieleśnienie popularnej w XIX wieku idei budowania nowoczesnych osiedli, które miały zapewnić robotnikom warunki godnego życia. Obok podstawowej zabudowy mieszkalnej architekci uwzględnili szeroki program usług, edukacji i opieki zdrowotnej, który wpłynął na kształt układu przestrzennego, ściśle podporządkowanego funkcji. Twórcy Nikiszowca, 100 lat temu, z pewnością brali pod uwagę podobne argumenty, jakich używali uczestnicy dyskusji, tylko że obecnie są do dyspozycji zgoła odmienne rozwiązania techniczne, dzięki którym znane od dawna idee mają szansę przybrać współczesne kształty.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Puls Biznesu, Partnerem publikacji jest: ECHO Investment

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Technologie muszą sprzyjać mieszkańcom