Tegoroczny szczyt wciąż blisko

Krzysztof Stępień
opublikowano: 24-09-2009, 13:14

Po dwóch bardzo emocjonujących sesjach dziś na warszawskim parkiecie przyszedł czas na uspokojenie. WIG zmienia się nieznacznie.

Widać wyraźnie, że poprzednie dni znacznie zwiększyły pokłady optymizmu na naszej giełdzie i nadzieje na udany atak na tegoroczny szczyt. Dlatego początkowy spadek został potraktowany jako okazja do kupna akcji i straty szybko zostały odrobione. Jednocześnie można oceniać, że chętnych do pozbywania się walorów po niższych cenach nie ma tak wielu. Obroty są wyraźnie niższe niż na dwóch poprzednich sesjach. Można powiedzieć, że wracają do normy, gdyż aktywność inwestorów z wtorku i środy była wyjątkowo wysoka. O ile jeszcze zrozumiałe to było przy skokowej zwyżce sprzed dwóch dni, to już wczoraj kiedy ruch był słabszy, a  wynik niejednoznaczny, duże obroty zastanawiały. Bez wątpienia bardzo interesujące w tym kontekście będą statystyki za ten tydzień dotyczące udziału małych i dużych inwestorów w handlu walorami. Tym bardziej, że duże obroty na giełdzie szły w parze ze  złotego oraz obligacji. Znaczący wzrost udziału największych zleceń w obrocie papierami z WIG20 sugerowałby zwiększoną aktywność zagranicznych inwestorów i wskazywał na ich wychodzenie z naszego rynku.

Ciekawa była reakcja inwestorów po zakończeniu posiedzenia Rezerwy Federalnej. Choć nie zapadły na nim żadne kluczowe decyzje, bo za taką trudno uznać zwolnienie tempa wykupu papierów wartościowych, to jednak inwestorzy przystąpili do realizowania zysków. Nie przybrało ono dużych rozmiarów, ale jednak fakt pozostaje faktem, że S&P 500 od kilku dni nie jest w stanie ruszyć z miejsca. Można natomiast zakładać, że ci, którzy przypuścili szturm na nasze akcje w tym tygodniu liczyli na dalsze zwyżki w Ameryce. Końcówka wczorajszych notowań w USA dała przedsmak tego, jak inwestorzy mogą reagować na doniesienia dotyczące skali i tempa ożywienia gospodarczego. Ze słów Rezerwy Federalnej wyciągnęli wnioski, że poprawa koniunktury jest na tyle słaba, że za wcześnie jest wycofywać programy pomocowe.
Efektem ostatnich sesji na naszym parkiecie jest otwarcie drogi do ataku na tegoroczne maksimum przez WIG, ale jednocześnie zlikwidowanie buforu chroniącego nasz rynek przed głębszym tąpnięciem w wypadku pogorszenia nastrojów na  rynkach. Dawała go wcześniejsza słabość GPW. Teraz znów wracamy do ścisłego uzależnienia atmosfery na naszym parkiecie, od tego, co będzie się działo w skali globalnej.

Dzisiejszy indeks Ifo w Niemczech, jak też kilka ostatnich publikacji danych gospodarczych, przypomina o tym, że poprawa wskaźników zwiększa apetyty analityków, czego konsekwencją są trudności z pokonaniem ich prognoz. To ważna sprawa w kontekście dzisiejszych danych o sprzedaży domów na rynku wtórnym w USA, gdzie oczekiwania są też duże.

Wrześniowy odczyt indeksu nastrojów niemieckich przedsiębiorców Ifo utrzymał silne rozwarstwienie między ocenami  oczekiwań i bieżącej sytuacji. Warto jednak zauważyć, że tym razem poprawa w obu przypadkach była podobna. Indeks oczekiwań wzrósł o 0,7 pkt, do 95,7 pkt, a dla bieżącej sytuacji o 0,8 pkt, do 87 pkt. To bardzo dobrze obrazuje, w jak dużym stopniu liczą się obecnie nadzieje na lepszą przyszłość. Zjawisko jest dość typowe dla okresów wychodzenia z trudności gospodarczych. Miało miejsce, choć na mniejszą skalę, także w początkach lat 90. XX wieku i w pierwszych latach obecnej dekady.
 
W kontekście danych z wtórnego rynku nieruchomości w USA warto zastanowić się, w jakim stopniu spadające ceny domów przyczyniają się do większego zainteresowania ich kupnem. Czy raczej skala zakupów rzutuje na kształtowanie się cen? Dziś poznamy kolejne dane o sytuacji w tym względzie. Prognozy mówią o dalszej poprawie sprzedaży. W lipcu mieliśmy poprawę jeśli chodzi o sprzedaż, ale ceny nieznacznie się obniżyły. Widać tu wpływ licytacji domów tych, którzy mają problem z regulowaniem zobowiązań hipotecznych. Samo ożywienie sprzedaży z punktu widzenia kluczowej obecnie kwestii, czyli zdolności Amerykanów do wydawania pieniędzy, nie jest tak ważne.

Z punktu widzenia cen istotne jest też to, w jakim stopniu osłabiający się dolar zwiększa atrakcyjność nieruchomości dla zagranicznych inwestorów. Tego czynnika nie można pomijać.

Dziś na rynkach 24 IX 2009 r.

• Wrześniowy indeks Ifo w Niemczech wzrósł do 91,3 pkt
• Sierpniowa stopa bezrobocia w Brazylii
• Cotygodniowe dane na temat liczby nowych bezrobotnych w USA
• Sierpniowa sprzedaż domów na rynku wtórnym w USA

Krzysztof Stępień
Główny ekonomista Expander Niezależny Doradca Finansowy

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Krzysztof Stępień

Polecane