Telekomunikacyjna wpadka PGE

Magdalena Wierzchowska
opublikowano: 05-01-2011, 00:00

PGE ma twardy orzech do zgryzienia. Netia i GTS chcą wrócić do gry, a rynek plotkuje o możliwym debiucie Exatela.

Zaskoczenie: Polkomtel nie złożył oferty na Exatela

PGE ma twardy orzech do zgryzienia. Netia i GTS chcą wrócić do gry, a rynek plotkuje o możliwym debiucie Exatela.

Wczoraj minął termin, do którego Polkomtel, operator sieci Plus, miał złożyć ofertę na Exatela, operatora 20 tys. km sieci światłowodowej. Z informacji "PB" wynika, że oferty nie złożył.

— Polkomtel nie złożył oferty, bo nie uzyskał zgody rady nadzorczej — usłyszeliśmy potwierdzenie jednego z akcjonariuszy operatora sieci Plus.

Oficjalnego komentarza nie uzyskaliśmy ani w Polkomtelu, ani od jego akcjonariuszy, ani w Polskiej Grupie Energetycznej (PGE) sprzedającej wycenianego na 0,7-1 mld zł Exatela.

— Nie komentujemy sprawy — ucina Sylwia Filimon z biura prasowego PGE.

Statut Polkomtela mówi, że przejęcia muszą być zatwierdzone przez akcjonariuszy posiadających 70 proc. głosów, w tym wszystkich posiadających ponad 17 proc. Czyli w praktyce, że zgodzić się musi zarówno brytyjski Vodafone, PKN Orlen, KGHM Polska Miedź, jak i PGE. Vodafone był przeciwny tej transakcji, teoretycznie mógł do niego dołączyć Orlen. Ciekawostką jest kwestia głosowania przez Tomasza Zadrogę, prezesa PGE i szefa rady nadzorczej Polkomtela — sprzedającego i kupującego jednocześnie. Tomasz Zadroga deklarował, że nie będzie brał udziału w głosowaniu w sprawie Exatela. Nie wiemy, czy ostatecznie głosował. Nie wiemy też, czy głos drugiego członka rady z ramienia PGE wystarczy, by Polkomtel miał formalną zgodę energetycznej spółki na tę akwizycję? Nie udało nam się wczoraj tego ostatecznie potwierdzić.

Ryzykowna porażka

PGE zagrała va banque, wystawiając na sprzedaż Exatela, operatora 20 tys. km sieci światłowodowej. Wyglądało na to, że w transakcji Polkomtel jest faworyzowany. Najpierw PGE nie dopuściła poważnych graczy branżowych — Netii i GTS do due diligence spółki. Potem wycofał się Mediatel, który miał wsparcie finansowe Netii. Oskarżył PGE o brak przejrzystości i w trakcie due diligence niedopuszczanie przedstawicieli operatora do informacji o Exatelu. Nie dość, że proces sprzedaży był prowadzony w ryzykowny sposób, to jeszcze cała sprawa zakończyła się fiaskiem.

— Sprzedający powinien prowadzić proces sprzedaży w sposób gwarantujący utrzymanie maksymalnego poziomu konkurencji między kupującymi na każdym jego etapie. Trudno jest to osiągnąć, eliminując we wczesnej fazie transakcji dwóch poważnych i zdeterminowanych kupujących. Oczywiście można próbować włączyć ich do gry ponownie, ale pozycja negocjacyjna sprzedającego będzie wtedy znacznie słabsza, zwłaszcza jeśli okaże się, że Polkomtel nie usiądzie już do stołu przy kolejnej odsłonie procesu — mówi Dominik Olszewski z firmy doradczej Saski Partners.

PGE jest spółką giełdową i taki proces powinna przeprowadzać w sposób niebudzący żadnych podejrzeń.

Netia i GTS chcą wrócić

Co dalej? Netia i GTS wciąż deklarują, że chcą wrócić do gry.

— Netia nadal jest zainteresowana nabyciem Exatela. Czekamy na rozwój wydarzeń — mówi Mirosław Godlewski, prezes Netii.

— Tak jak wielokrotnie podkreślaliśmy, jesteśmy zainteresowani zakupem Exatela. Jesteśmy przygotowani do tego procesu zarówno od strony organizacyjnej, jak i finansowej. Mamy plan dalszego rozwoju połączonych spółek. Jesteśmy również pewni, że zakup spółki przez Grupę GTS byłby bardzo korzystny dla zwiększenia konkurencyjności polskiego rynku telekomunikacyjnego — mówi Adam Sawicki, prezes GTS Central Europe.

Na rynku pojawiła się wczoraj pogłoska, że PGE zaczęła się zastanawiać nad sprzedażą Exatela na giełdzie. Debiut giełdowy był już kilkakrotnie rozważany przez operatora, nigdy do niego nie doszło. PGE wielokrotnie deklarowała, że chce się pozbyć aktywów niezwiązanych ze swoją działalnością energetyczną. Także w tej sprawie nie uzyskaliśmy wczoraj komentarza.

0,7-1

mld zł

Na tyle wyceniany jest Exatel.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Polecane