Temida przejrzała, ale ogłuchła

Kiedy w kraju bieda, a państwowy budżet zieje wielomiliardową dziurą, obywatele mogą zwrócić się o ochronę przed zakusami fiskusa już tylko do św. Tadeusza Judy — patrona spraw beznadziejnych, Temida bowiem na pewno im nie pomoże. Dowodzi tego wyrok Trybunału Konstytucyjnego, potwierdzający zgodność z konstytucją obciążenia podatkiem dochodowym zysków z lokat bankowych oraz odsetek i dyskont od papierów wartościowych. Opaska na oczach Temidy okazała się cokolwiek zawodna, bo mimo niej zacna jejmość bez trudu dostrzegła rozmiary niedoborów budżetowych i przechyliła szalę swej wagi na stronę argumentów rządowych. Najbardziej niepokojące wydają się jednak kłopoty ze słuchem, które dopadły boginię sprawiedliwości. Nie wiedzieć czemu, nagle okazała się głucha na głosy tych, którzy próbowali bronić obywateli przed kolejnym ograbieniem przez własne państwo.

book icon
Artykuł dostępny tylko dla naszych subskrybentów

Zyskaj wiedzę, oszczędź czas

Informacja jest na wagę złota. Piszemy tylko o biznesie Subskrypcja PB
Premium Offer
Poznaj „PB”
79 zł 7,90 zł / miesiąc
przez pierwsze 3 miesiące
Chcesz nas lepiej poznać? Wypróbuj dostęp do pb.pl przez trzy miesiące w promocyjnej cenie!
WYBIERZ
Rabat 30%
Basic Offer
„PB" NA 12 MIESIĘCY
663 zł / rok
Skorzystaj z 30% rabatu
Zapłać raz i czytaj nasze treści bez ograniczeń przez cały rok. Zaoszczędzisz 285 zł.
WYBIERZ