Tempo rośnie

Kamil Zatoński
20-01-2006, 00:00

Jest tak, jak być powinno: produkcja przemysłowa dynamicznie rośnie, a ceny są pod kontrolą. Czas na obniżki stóp.

Czwarty miesiąc z rzędu produkcja przemysłowa wzrosła o więcej niż 5 proc. Co ciekawe, w grudniu wskaźnik okazał się najwyższy w całym roku (9,2 proc.), co w połączeniu 8,5-proc. wzrostem w listopadzie i 7,6-proc. w październiku pozwala oczekiwać udanego ostatniego kwartału.

— Wyniki przemysłu są bardzo dobre, tym bardziej że mieliśmy niekorzystny efekt mniejszej liczby dni roboczych w grudniu. Częściowym wytłumaczeniem znakomitych rezultatów może być koniec ulgi remontowej, co najprawdopodobniej silnie wpłynęło na produkcję i sprzedaż materiałów budowlanych — mówi Wojciech Kuryłek, główny ekonomista Kredyt Banku.

Równie dobre (i nieco niższe od oczekiwań analityków) okazały się dane o cenach produkcji sprzedanej przemysłu. W grudniu wskaźnik wzrósł o 0,5 proc. w stosunku do poprzedniego roku i spadł o 0,4 proc. wobec listopada. W całym roku ceny produkcji wzrosły zaledwie o 0,7 proc. (tak samo, jak ceny dóbr konsumpcyjnych, czyli inflacja). Według ekonomistów, ta porcja wyników gospodarki nie zmniejsza szans na obniżkę stóp procentowych. Potwierdza to wypowiedź Mirosława Pietrewicza, członka RPP, który stwierdził, że dane GUS nie burzą obrazu gospodarki, a niska presja inflacyjna pozostawia możliwość obniżki stóp procentowych nawet o 50 pkt baz.

To uspokoiło nastroje na rynku obligacji, gdzie tuż po danych doszło do małej wyprzedaży. Złoty o wiele spokojniej zareagował na dane, a zmiany kursu w końcu były raczej efektem zmian notowań EUR/USD.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Tempo rośnie