Temu państwu trzeba ufać

  • Andrzej Malinowski
opublikowano: 11-05-2012, 00:00

PRAWO

Straciłem zaufanie do naszego państwa” — obwieścił publicznie współwłaściciel firmy importującej samochody. Powód tego osobistego dramatu toruńskiego przedsiębiorcy znalazł szeroki oddźwięk w prasie i telewizji. Otóż jego firma w latach 2007-08 sprowadziła kilkadziesiąt pojazdów typu pick-up, od których nie zapłaciła akcyzy, gdyż — zgodnie z dokumentacją — były to auta przeznaczone do przewozu towarów. Tymczasem kontrolerzy Urzędu Celnego po kilku latach zakwalifikowali je jako osobowe i nakazali zapłatę ponad 700 tys. zł podatku.

Uważam, że przedsiębiorca jest kompletnie pozbawiony racji, mając pretensje do państwa polskiego. Jego postawa to czysty defetyzm, nikomu niepotrzebne kwękanie i sianie zamętu. W moim przekonaniu ta sytuacja powinna wywołać wręcz przeciwną reakcję — wzmóc zaufanie do państwa. To wręcz najlepszy dowód na to, że nasze państwo nie tylko zasługuje na zaufanie, jemu po prostu trzeba ufać.

Ta historia dowodzi, że nasze państwo nieustannie troszczy się o swoich obywateli — zwłaszcza tych najbardziej przedsiębiorczych. Interesuje się, jak im idą interesy, nawet po kilku latach wyciąga pomocną dłoń, badając wnikliwie, czy nie popełniło błędu, wydając decyzję. Za tę matczyną opiekę obywatel powinien rewanżować się oddaniem i pełnym zaufaniem, jakim nieporadne dziecko obdarza czuwających nad nim nieustannie rodziców.

Importerzy pick-upów niesłusznie mają za złe urzędnikom Ministerstwa Finansów to, że nagminnie wysyłają celnikom wzajemnie sprzeczne wytyczne, w wyniku czego po kilku latach można uznać za osobowe auta, którym wcześniej przyznano status towarowych. Zarzut jest chybiony, bo przecież nie po to wielokrotnie zwiększono liczbę ministerialnych urzędników, by nic nie robili! Harują w pocie czoła, pisząc i wysyłając okólniki, dyrektywy, zalecenia itp. Bywają niespójne i wzajemnie się wykluczające? Jest tyle departamentów w resorcie finansów, że trudno wymagać, by ich pracownicy ustalali coś między sobą, bo wtedy nic by nie zrobili. A tak biorą solidne pieniądze za solidną robotę. Czyż tak urządzone państwo nie zasługuje na zaufanie?

Tłumaczenie przedsiębiorców, że mają unijne orzeczenia klasyfikujące auta jako ciężarowe, zakrawa na kpinę. Czy oni naprawdę nie widzą, że państwa UE coraz bardziej dbają o swoje narodowe interesy? Nie będzie unia polskiemu państwu dyktować, czy pick-up to ciężarówka, czy osobówka. Ufać państwu niepoddającemu się dyktatowi Brukseli to obywatelski obowiązek!

Padł w tej sprawie również zarzut, że Ministerstwo Finansów — a więc państwo — za wszelką cenę, gwałtownie szuka pieniędzy i dlatego łupi firmy. Uważam takie myślenie za skandaliczny przejaw braku obywatelskiej odpowiedzialności. Przecież jeśli nasze państwo pozyskuje pieniądze, czyni to, by je wydawać dla dobra całego narodu i poszczególnych jednostek! By budować przedszkola i żłobki oraz radykalnie podwyższać emerytury. Troszczyć się o samotne matki i pomagać osobom wykluczonym. Przeznaczać ogromne fundusze na kulturę i innowacyjne technologie. To oczywiste, że takie państwo zasługuje na zaufanie. Powiem więcej: temu państwu trzeba ufać.

ANDRZEJ MALINOWSKI

prezydent Pracodawców RP

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ANDRZEJ MALINOWSKI

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu