Ten tydzień pokaże kierunek, w jakim podąży GPW

MZ, SG
opublikowano: 16-05-2006, 00:00

Giełdzie przydałby się spadek WIG20 poniżej 3000 pkt — oceniają niektórzy analitycy. Inni wieszczą szaleństwo kolejnych rekordów.

Remigiusz Sopel, analityk IDM SA

- Spadki mogą trwać kilka sesji, a spory wpływ na to ma przecena na zagranicznych giełdach. Sądzę, że to tylko korekta, która w najgorszym wypadku może zakończyć się 10-procentową obniżką indeksu WIG20. W długim horyzoncie oczekuję powrotu na ścieżkę wzrostów. Indeks blue chipów powinien jeszcze wzrosnąć do 3850 pkt. Czynnikiem sprzyjającym zwyżce może okazać się umocnienie złotego.

Mirosław Saj, makler DM BISE

- Wygląda na to, że wczorajsza sesja zapowiada początek tendencji spadkowej. Za przeceną stał przede wszystkim kapitał zagraniczny, która chyba podjął decyzję o wyjściu z giełd rynków wschodzących. Na GPW spadały kursy dotychczasowych ulubieńców zagranicy, czyli KGHM i PKN. W pierwszym przypadku to rezultat korekty na rynku miedzi. Z kolei rafineria rozczarowała wynikami gorszymi od oczekiwanych. Zachodni inwestorzy sprzedają akcje zwykle przez dwie-trzy sesje, więc w połowie tygodnia zobaczymy, jak do rynku podchodzą rodzime fundusze. Wczoraj odpuściły, a to przecież one w decydującym stopniu wpływają na sytuację na rynku krajowym. Pieniędzy im nie brakuje, więc mogą nie dopuścić do głębszego spadku. Moim zdaniem jednak korekta, która zniosłaby wartość indeksu WIG20 poniżej 3 tys. pkt, byłaby korzystna dla rynku. Oczyściłaby atmosferę i przynajmniej część kursów zeszłaby na ziemię. O bessie nie ma co mówić, gospodarka ma dobre podstawy.

Piotr Wiśniewski, analityk DM Amerbrokers

- Jednym z głównych impulsów wczorajszej przeceny okazał się ostry spadek KGHM. Akcje kombinatu pogrążyła przecena miedzi. Patrząc na skalę wczorajszych spadków, można się niepokoić. Sądzę jednak, że w kolejnych dniach sytuacja powinna się uspokoić, a indeks WIG20 — poruszać się w trendzie horyzontalnym wokół 3150 pkt. Sytuacja może się skomplikować, jeżeli także we wtorek dojdzie do silnej korekty. To może wróżyć dalsze spadki.

Wojciech Szymon Kowalski, niezależny analityk

- Wczorajszy spadek wpisuje się w tendencję z ostatnich kilku dni, kiedy inwestorzy realizowali zyski. Sytuacja na światowych giełdach akcji jest pochodną wielkiej spekulacji surowcami. Ceny — np. miedzi — osiągnęły poziomy dalekie od fundamentalnych, dlatego jest bardzo dużo gorącego wolnego kapitału, który przemieszcza się na kolejne rynki. Sytuację na GPW trzeba oceniać przez pryzmat koniunktury światowej. Sądzę, że hossa jeszcze się nie skończyła. Chciwość, jaka opanowała inwestorów na świecie, jeszcze wypchnie ceny i indeksy na nowe rekordy. To ociera się już o szaleństwo i trzeba być bardzo ostrożnym.

Dariusz Nawrot, analityk BM BPH

- Pogorszenie klimatu na rynkach rozwijających się może spowodować, że przecena potrwa dłużej. Jednak wydaje się, że najmocniejsze spadki są za nami i teraz ich tempo powinno się zmniejszyć. Po prostu mamy do czynienia z korektą w średnioterminowym trendzie wzrostowym. Dlatego próbę powrotu do łagodnych wzrostów możemy obserwować już w najbliższych tygodniach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MZ, SG

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu