Tencet ściga się z Facebookiem

Właściciel popularnych chińskich aplikacji rywalizuje z Facebookiem jak równy z równym. Pomaga mu 1 mld Chińczyków

Czołówka najbardziej wartościowych spółek na świecie przypomina klub miłośników nowych technologii i internetu. W ostatnim tygodniu zorganizowano w tym klubie zawody. Stawką była pozycja Facebooka. Rywalizacja jest prestiżowa, bo w szranki z portalem społecznościowym Marka Zuckerberga stanął Tencent Holdings, chiński potentat, którego akcje w środku tygodnia podrożały do poziomu pozwalającego prześcignąć w wycenie kalifornijską spółkę i uzyskać tytuł najbardziej wartościowego portalu społecznościowego na świecie. Później Tencent potaniał, ale obie spółki w kategorii „kapitalizacji rynkowej” idą łeb w łeb. Kolejne dni i tygodnie będą zatem decydujące.

TECHNOLOGICZNE ŻYCIE: Ma Huateng jest jednym z najbogatszych Chińczyków, ale nie przepada za błyskiem fleszy. Życie miliardera sprowadza się do informatyki — przyszłą żonę po raz pierwszy spotkał na żywo dopiero trzy miesiące po chatowaniu na QQ.
Zobacz więcej

TECHNOLOGICZNE ŻYCIE: Ma Huateng jest jednym z najbogatszych Chińczyków, ale nie przepada za błyskiem fleszy. Życie miliardera sprowadza się do informatyki — przyszłą żonę po raz pierwszy spotkał na żywo dopiero trzy miesiące po chatowaniu na QQ. Fot. Bloomberg

Tencent Holdings jest w tym roku na fali. Papiery założonej przez Ma Huatenga firmy podrożały o 127 proc., dzięki czemu jej wycena zwiększyła się o ponad 290 mld USD. Koncern jest operatorem bardzo popularnego w Chinach komunikatora WeChat, ale stoi też za znanymi również w Polsce grami „League od Legends” i „Honour of Kings”. WeChat ma prawie miliard aktywnych użytkowników w każdym miesiącu. Dzięki dobrej giełdowej kondycji spółki dobrze powodzi się też Ma Huatengowi. Gdy Tencent wychodził przed Facebooka w rankingu wartości firm, na liście najbogatszych ludzi świata „Forbesa” wyprzedzał Larry’ego Page’a i Sergeya Brina, założycieli Google’a.

Był to symboliczny moment w historii rywalizacji Chin i zachodniego świata. Agencja Bloomberg, która też prowadzi systematycznie uaktualniany ranking bogaczy, donosi, że majątek Chińczyka jest szacowany na około 43 mld USD, co daje mu miejsce w czołowej dwudziestce najbogatszych ludzi na świecie. Ma Huateng ma 46 lat i ukończył informatykę na Uniwersytecie w Shenzhen. Na początku pracował w China Motion Telecom Development, gdzie zarabiał 176 USD miesięcznie. W 1998 r. założył Tencent, którego pierwszym produktem był chat QQ. Obecnie produkty jego firmy są czymś, bez czego większość Chińczyków nie wyobraża sobie życia, a miliarder kontroluje 7,6 proc. udziałów Tencent Holdings poprzez spółkę Advanced Data Services z siedzibą na Brytyjskich Wyspach Dziewiczych. Ma Huateng systematycznie dobudowuje zresztą swojej firmie kolejne nogi, na których może ona coraz pewniej stać w globalnej rywalizacji. Na początku listopada Tencent kupił kilkanaście procent akcji spółki Snap, do której należy aplikacja Snapchat. W portfolio firmy są też inwestycje w Lyfta, który jest jednym z głównych rywali Ubera wśród operatorów aplikacji transportowych, i Tesli Motors, producenta elektrycznych samochodów i oczko w głowie miliardera Elona Muska.

Najcenniejszą spółką na świecie jest niezmiennie Apple, producent iPhone’a i innych gadżetów z nadgryzionym jabłkiem w logo. Kolejne pozycje zajmują Alphabet, do którego należy wyszukiwarka Google, oraz Microsoft i Amazon. Tuż za podium walczą Facebook i Tencent. Każdy z tych koncernów związany jest z szeroko pojętą branżą technologiczną.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ostruszka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Tencet ściga się z Facebookiem