Teneryfa

Karolina Guzińska
opublikowano: 23-05-2003, 00:00

Pełna słońca i kontrastów, od półtora wieku przyciąga urlopowiczów. Klimat łagodny. Upał dokucza tylko przez kilka letnich dni. To „kalima”: suchy, gorący, niosący piasek wiatr. Powiew Afryki w Europie...

Woda w Atlantyku ma temperaturę jak Bałtyk w lecie. To zimny Prąd Kanaryjski. Kąpiel utrudniają wysokie fale. Poradzono sobie za to z kamienistymi plażami, wytyczając sztuczne. Na usypanie Playa de las Teresitas sprowadzono piasek z Sahary.

Stolica, Santa Cruz, słynie z rękodzieła: koronkowych i haftowanych obrusów. Los Cristianos, stary port rybacki, walczy o zachowanie pierwotnego charakteru — zamiast kutrów cumują tu żaglówki.

— Na wyspie nie ma dokuczliwej komercji. To mnie zachwyciło. I warunki klimatyczne: nie za gorąco, wilgotno... Rozmiar wyspy pozwala dobrze ją poznać: pół dnia na plaży, drugie pół — zwiedzanie ciekawych zakątków. I ta świetna kuchnia! — wspomina Joanna Zalewska, dyrektor personalny w firmie Bayer.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Guzińska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu