Tepsa nie dostanie taryfy ulgowej

Magdalena Wierzchowska
opublikowano: 19-02-2008, 00:00

Niech telekom bierze się do roboty, a nie próbuje wymusić ustawowe preferencje dla inwestycji — mówi regulator i konkurenci.

Niech telekom bierze się do roboty, a nie próbuje wymusić ustawowe preferencje dla inwestycji — mówi regulator i konkurenci.

Maciej Witucki, prezes Telekomunikacji Polskiej (TP), sprecyzował we wczorajszym „PB” swoje oczekiwania co do zmian w prawie telekomunikacyjnym, które miałyby zwiększyć malejące od lat inwestycje telekomu. Wywołał tym samym dyskusję na temat roli Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE) i pozycji giełdowego operatora.

— Działalność regulatora nie wpływa na spadek zysku czy spadek kursu akcji. Operator myśli o podwyższeniu dywidendy, więc nie może mówić, że nie ma pieniędzy. Musi po prostu wziąć się do roboty — mówi Anna Streżyńska, prezes UKE.

— Obecna strategia UKE jest balansowaniem na linie, pozwalającym zachować pozory wolnego rynku na rynku zdominowanym przez monopolistę. Jeżeli monopolista wnosi jeszcze o dodatkowe wsparcie i zabezpieczenie ze strony zapisów prawa czy działań regulatora, to tak naprawdę zaprzecza zasadom normalnej rynkowej gospodarki — twierdzi Sławomir Szych, prezes Telefonii Dialog.

Kategoryczny właściciel

TP nie tylko zmniejsza wydatki inwestycyjne. W niedawnym raporcie UKE pokazywał, że zmniejszają się udziały inwestycji TP w stosunku do innych operatorów.

— Prezes telekomu jest tym zaniepokojony. Łatwiej powiedzieć, że to przez wrednego regulatora, niż wziąć za to odpowiedzialność. A dochodzą do mnie informacje, że to France Telecom zakazuje TP inwestycji w infrastrukturę — mówi Anna Streżyńska.

Zdaniem Magdy Borowik, analityka IDC, postęp deregulacji wymuszany jest przez panujący dotychczas zastój na rynku.

— Głównym zadaniem regulatora jest poprawa konkurencyjności rynku. Dzięki temu będzie można rozpędzić ten strategiczny przecież rynek. Mali operatorzy, tacy jak Spray, już pokazują, że inwestycje mogą kilkakrotnie przekraczać przychody. I to bez pomocy państwa — uważa Magda Borowik.

Enigmatyczny resort

Ministerstwo Infrastruktury nie odniosło się wprost do pytania o możliwość wprowadzenia zapisów postulowanych przez TP do ustawy. Resort w piśmie do „PB” przypomniał jedynie, że w obecnej nowelizacji nie ma takich regulacji.

— „Wspieranie inwestycji i innowacyjności przez regulatora” jest jednym z podstawowych jego zadań — mówi Ministerstwo Infrastruktury, cytując unijną dyrektywę ramową.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Polecane