Tequila gra o miliony ścigając liderów

KAJ
opublikowano: 07-05-2012, 00:00

Polska platforma gier mobilnych podbija portfele zachodnich graczy. Rozmawia z funduszami o pozyskaniu 5 mln EUR.

W tym roku na rynku rozrywki serwowanej na urządzenia mobilne zrobiło się bardzo gorąco. Nic dziwnego, bo codziennie aktywowanych jest milion urządzeń z systemem Android.

Firmy tworzące programy na komórki i tablety ludzi notują comiesięczne wzrosty obrotów o 20-30 proc. Wśród nich jest m.in. polska Tequila Mobile kontrolowana przez Carrywater Group. Rozwijająca międzynarodową platformę zrzeszającą graczy oraz wydawców gier spółka liczy na kolejny poważny zastrzyk finansowy w najbliższych miesiącach. Liczy ponadto na wycenę w liczoną w dziesiątkach milionów dolarów.

Zyskowna darmocha

— Firmy z tej branży o podobnych przychodach i zasięgu co Tequila Mobile wyceniane są nawet na 100 mln USD. Jesienią zeszłego roku od inwestorów prywatnych dostaliśmy 5,2 mln zł wsparcia. Teraz rozmawiamy z zagranicznymi funduszami o 5 mln EUR — mówi Wojciech Woziwodzki, prezes Tequila Mobile, w którą we wcześniejszym etapie zainwestował m.in. giełdowy Runicom.

Polska spółka ambitnie ściga liderów, mających niemal 150 mln użytkowników swoich gier. Tequila Mobile ma ponad 10 mln graczy — tylko w kwietniu przybyło jej ponad 1,5 mln.

Wszyscy przychodzą do Tequili po jedno — chcą pobrać darmowe gry na komórkę lub tablet. Na czym zarabia Tequila? Na sprzedaży ekstra dodatków ułatwiających lub uatrakcyjniających rozgrywkę. — W ten sposób zapłaciło nam już ponad 0,7 mln osób. Niektórzy robią to wielokrotnie — wyjaśnia Wojciech Woziwodzki. Dla wrocławskiej spółki Polska jest marginalnym rynkiem. Dominują gracze z Europy Zachodniej, Azji i Stanów Zjednoczonych.

Szał na stworki

Plan Tequila Mobile jest prosty, ale ambitny: 100 mln graczy na koniec 2013 r. i niemal 40 mln USD rocznego przychodu. Ten rok ma się skończyć 30 mln użytkowników — obecnie Tequila co dwie sekundy pozyskuje nowego.

Zarządzający spółką wierzą w efekt kuli śniegowej, ale też budują sieć przedstawicieli na kluczowych rynkach. Ponadto pracują nad nowymi grami. Po „Fantasy Kingdom”, który podbił serca i kieszenie kilku milionów użytkowników sprzętu marki Apple, przyszedł czas na kolejną dużą produkcję.

Gra „Tap deLight” ma przyciągnąć kolejne miliony spragnionych mobilnej rozrywki. Polega na umiejętnym prowadzeniu przez przeszkody latających stworków, lecz by ją stworzyć i rozpropagować, trzeba mocno stąpać po ziemi.

— Budżet takich gier to około 1 mln USD, z czego 80 proc. idzie na marketing. Trzeba jakoś wyróżnić się z tłumu, konkurujemy z około 300 tys. innych gier — tłumaczy Wojciech Woziwodzki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KAJ

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Tequila gra o miliony ścigając liderów