Terenówka raczej autostradowa

Marcin Bołtryk
05-10-2006, 00:00

Jeden z najchętniej kupowanych SUV-ów w Polsce doczekał się godnego następcy...

Toyota RAV4 jest obecna na rynku od 1994 r. Od początku 2006 r. do klientów trafiła trzecia generacja tego modelu. Mocno zmieniony, ale wciąż charakterystyczny nowy model RAV4 z pewnością będzie nadawać tonu dynamicznie rozwijającemu się rynkowi SUV-ów w naszym kraju.

Zmiany, zmiany

Od początku swojej historii RAV4 była autem dla osób aktywnie spędzających wolny czas. I takie przesłanie obowiązuje nadal. Poważną jednak zmianą w stosunku do wcześniej oferowanych generacji jest to, że nowy model RAV4 dostępny jest w jednej tylko wersji nadwozia — pięciodrzwiowej.

Drugą zmianą jest wykreślenie z oferty odmian z napędem na jedną oś. Ale i tak pozostawiony napęd 4x4 nie jest ciągły, bo tylko w razie potrzeby maksymalnie 45 proc. momentu obrotowego przenoszone jest na koła tylne. Na szczęście przewidziano możliwość ręcznego włączenia stałego napędu na 4 koła z podziałem momentu między przód i tył — 55 do 45 proc.

Z wyglądu RAV4 upodobniła się jeszcze bardziej do pozostałych modeli japońskiej marki. Taki zabieg jest coraz powszechniej stosowany przez większość producentów. W przypadku Toyoty podobny kształt mają lampy, tylny słupek, boczna linia okien. Ogólnie stylistyka nowego modelu RAV4 jest nadal atrakcyjna. Auto jest wyraźnie większe od poprzednika. Nie tylko dłuższe, ale też szersze. Pozytywnym tego efektem jest powiększenie bagażnika do 586 litrów objętości i więcej luzu po bokach kabiny. Nowy system składania tylnej kanapy nie wymaga już jej wymontowywania w razie potrzeby przewiezienia czegoś naprawdę dużego.

Na asfaltowe bezdroża

Siedzenia są wygodne. Sporo miejsca nad głowami, na nogi i ramiona. Ale to standard w tego typu modelach. Na tylnej kanapie lepiej jechać w dwie osoby. Środkowe miejce, którego oparcie może służyć za podłokietnik z dwoma uchwytami na napoje, jest już mniej wygodne. Wykończenie wnętrza z pewnością nie powala na kolana, a użyte plastiki można uznać co najwyżej za wystarczające.

Testowany egzemplarz napędzał 2,2-litrowy silnik wysokoprężny D-4D, o mocy 177 KM. Ta najmocniejsza dieslowska jednostka w ofercie Toyoty zapewnia bardzo przyzwoite osiągi, a jedyną jej wadą jest stosunkowo głośna praca.

Zauważalne są zmiany w konstrukcji zawieszenia oraz całego nadwozia. Auto prowadzi się stabilnie, bez przechylania w zakrętach. Zawieszenie dość sztywne, ale w granicach powszechnie obowiązującej normy. To ważne przy tak mocnym silniku. Walory terenowe? Cóż… RAV4 nigdy nie udawała prawdziwej terenówki. To auto zdecydowanie bardziej woli proste asfaltowe drogi i miejskie „bezdroża” od leśnych duktów i rzecznych przepraw. Oczywiście w umiarkowanie trudnym terenie poradzi sobie bez większych problemów. Ale samonośna konstrukcja ostatecznie eliminuje to auto z wyścigu o tytuł terenówki roku. Ceny nowej RAV4 zaczynają się od 96,5 tys. zł. Cena wersji testowanej to ponad 142 tys. zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Terenówka raczej autostradowa