Terroryści zaatakowali Londyn, świat zaostrza środki bezpieczeństwa

(Tadeusz Stasiuk)
07-07-2005, 20:00

Do 38 wzrosła już liczba ofiar ataków terrorystycznych w londyńskim metrze i w autobusie - podała w czwartek wieczorem londyńska policja. Co najmniej 700 osób jest rannych.

Do 38 wzrosła już liczba ofiar ataków terrorystycznych w londyńskim metrze i w autobusie - podała w czwartek wieczorem londyńska policja. Co najmniej 700 osób jest rannych. Spekuluje się jednak, że liczba ofiar śmiertelnych przekroczy 50.

Zamachy terrorystyczne, o które posądzana jest organizacja powiązana z Al-Kaida (grupą odpowiedzialną między innymi za ataki na nowojorskie WTC i pociągi podmiejskie w Madrycie) miały miejsce przed południem w centrum Londynu. Do tej pory nie ma oficjalnej informacji ile było eksplozji, mówi się o 6 lub 7 wybuchach oraz o kilku unieszkodliwionych ładunkach.

Włoska agencja ANSA podała, że do dokonania zamachów w Londynie przyznało się nieznane dotąd ugrupowanie terrorystyczne - Tajna Grupa Świętej Wojny Al-Kaidy w Europie. W zamieszczonym w internecie oświadczeniu ugrupowanie to zażądało też od Włoch i Danii wycofania wojsk z Afganistanu i Iraku.

Cała sieć londyńskiego metra jest nadal sparaliżowana. Do późnych godzin popołudniowych zablokowanych było też wiele ulic w centrum Londynu. BBC podała, że w Londynie w czwartek nastąpił całkowity zator na liniach telefonii komórkowej. Tłumaczy to faktem, iż po eksplozjach każdy, kto ma w mieści krewnych i przyjaciół, próbuje się z nimi skontaktować.

Wydarzenia w Londynie odbiły się szerokim echem na całym świecie.

W Wielkiej Brytanii ogłoszono najwyższy stan pogotowia. W dzielnicach Londynu stacjonują służby bezpieczeństwa. zamknięto metro. Lotniska nie zostały zamknięte, ale zaostrzono środki bezpieczeństwa.

Londyńskie ambasady także wprowadziły specjalne środki. Ambasady Izraela i Niemiec utworzyły sztaby kryzysowe.  Zwiększono kontrolę pasażerów linii kolejowej Eurostar, która łączy Londyn i Paryż tunelem pod kanałem La Manche.

Hiszpania, dotknięta 11 marca 2004 roku islamskimi atakami, w których zginęło 191 osób, natychmiast uruchomiła "wszystkie systemy alarmowe i prewencyjne".

Francja zwiększyła czujność. Wprowadzono trzeci  poziom w czterostopniowym planie antyterrorystycznym o nazwie "Vigipirate". Poziom ten przewiduje wzmożone kontrole na dworcach i lotniskach oraz ograniczenie lub zamknięcie części przestrzeni powietrznej.

Włochy uaktywniły plan kryzysowy. "Nasi eksperci antyterrorystyczni są w gotowości. Cały czas współpracujemy zLondynem. Alarm obowiązuje dla całej Europy" - oświadczył minister spraw wewnętrznych Giuseppe Pisanu.

W Niemczech wzmocniono ochronę w środkach transportu publicznego w Berlinie, na wszystkich krajowych dworcach, a także wokół brytyjskich i amerykańskich baz wojskowych w północnej Westfalii.

W Republice Czeskiej wzmożone środki bezpieczeństwa objęły kolej i wszystkie strategiczne budynki.

W Budapeszcie policja wzmocniła ochronę ambasady brytyjskiej, dworców, stacji metra oraz lotnisk - ogłosiła minister spraw wewnętrznych Monika Lamperth.

W Danii policja zwiększyła minimalnie ochronę, koncentrując się na obserwowaniu miejsc strategicznych. Dyrekcja kopenhaskiego metra, linie lotnicze SAS, Maersk Air i My Travel także wzmogły ochronę.

Polska, sojusznik USA w Iraku, także nasiliła ochronę. Władze wezwały do zgłaszania wszystkich podejrzanych osób i przedmiotów. Policja przekonuje, że w Polsce nie ma "żadnego rzeczywistego zagrożenia".

W Moskwie wzmocniono ochronę metra. Już kilkakrotnie było ono celem zamachów, w tym także  samobójczego, w lutym 2004, w którym zginęły 42 osoby. "W razie zagrożenia dysponujemy specjalnym systemem reagowania. W tej chwili go uruchamiamy" - oświadczył Dmitrij Gajew, pracownik moskiewskiego metra.

 W USA ogłoszono alarm w waszyngtońskim metrze i wzmocniono patrole policyjne. Zwiększono ochronę dworców kolejowych. Wezwano społeczeństwo do czujności.

Franco Frattini, europejski komisarz do spraw sprawiedliwości i bezpieczeństwa, wezwał do natychmiastowej koordynacji działań służb doradczych i policji, a także do ofiarowania Anglii potrzebnej pomocy.

Interpol zapewnił o pełnym wsparciu dla brytyjskich władz i ofiarował "wszystkie środki" do ich dyspozycji.

 W Belgii odbyło się specjalne spotkanie służb bezpieczeństwa. W spotkaniu uczestniczył premier Guy Verhofstadt.  

W Brukseli podjęto konsultacje przedstawicieli państw członkowskich NATO.

W reakcji na zamach, na giełdzie londyńskiej natychmiast spadły kursy akcji, natomiast wzrosły notowania złota.

Zdaniem Izabelii Jarugi-Nowackiej, wicepremier polskiego rządu, która uczestniczyła w popołudniowym posiedzeniu  Rządowego Zespołu Reagowania Kryzysowego "Po czwartkowych wydarzeniach w Londynie nie wzrosło zagrożenie atakami terrorystycznymi w Polsce".

Numer kryzysowy w Warszawie, uruchomiony przez ambasadę brytyjską w Warszawie to: 022 311-01-99.

Polski MSZ uruchomił także londyński numer kryzysowy dla Polaków: 0044-870-7742-806. Numer działa w Londynie, ale informacje są podawane po polsku.

Polski tygodnik z siedzibą w Londynie "Tygodnik Cooltura" również uruchomił centrum informacji. Zaniepokojeni mogą dzwonić na numer redakcji: 0044 207-3863-773.

Także władze londyńskie uruchomiły dodatkowy numer, pod którym można dowiedziec się o losie swoich bliskich. Dzwoniąc z Polski, należy wykręcić: 0044 870-1566-344.

WST, PAP

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Tadeusz Stasiuk)

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Terroryści zaatakowali Londyn, świat zaostrza środki bezpieczeństwa