Test PB: Tajwan od Finlandii dzieli 500 zł i wiele niuansów

KA
09-03-2011, 00:00

Przyjrzeliśmy się dwóm smartfonom z klawiaturą qwerty: HTC i Nokii. Jak wypadło porównanie?

Pierwszy to smartfon HTC, czyli producenta pierwszego telefonu z systemem operacyjnym Android, stworzonym przez Google (w Polsce był znany pod nazwą Era G1). Drugi to dziecko Nokii, spółki sprzedającej najwięcej telefonów komórkowych na świecie. Model HTC to Desire Z, Nokii — E7. Pierwszy bazuje na Androidzie 2.2, drugi korzysta z Symbiana 3.

Dla przeciętnego człowieka nie ma to jednak znaczenia. Różnicą funkcjonalną jest tylko liczba wirtualnych ekranów, które można skonfigurować. HTC oferuje ich siedem, a Nokia tylko trzy. Do odczytywania plików pakietu Microsoft Office oba aparaty wykorzystują oprogramowanie Quickoffice. Generalnie działa ono poprawnie. Podczas naszych prób wersja zainstalowana w E7 miała jednak kłopoty z odczytywaniem wykresów w arkuszach Excela.

Oba aparaty łatwo przystosowują się do współpracy z systemami poczty elektronicznej polskich portali. Wystarczy wpisać adres i hasło konta, a telefon sam ustawi parametry serwera, niezbędne do pobierania i wysyłania e-maili.

Do transmisji danych smartfony mogą wykorzystywać sieci komórkowe oraz Wi-Fi. Oba mają wbudowane moduły GPS. Ekran Desire Z ma 3,7 cala. E7 jest 0,3 cala większy. HTC stosuje w obudowie elementy plastikowe i metalowe. Obudowa Nokii jest metalowym monolitem, przez co prezentuje się zdecydowanie lepiej. Do wymiany baterii niezbędna jest jednak wizyta w serwisie. Karty pamięci też się nigdzie nie wciśnie. W komplecie z E7 otrzymuje się za to kabel, który pozwala przegrywać pliki między telefonem a pendrive’m bez pośrednictwa peceta. Wbudowanej pamięci fiński smartfon ma 16 GB, tajwański, pozwalający na korzystanie z kart microSD — ledwie 1,5 GB.

HTC Desire Z wszedł na rynek w listopadzie 2010 r. Bez subsydiów operatorskich można go kupić za 1899 zł. Sprzedaż Nokii E7 ruszy od najbliższego poniedziałku. Cenę ustalono na 2399 zł. Aparat jest montowany w fabryce w Finlandii. Dzieło HTC trafia do nas z Tajwanu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Technologie / Test PB: Tajwan od Finlandii dzieli 500 zł i wiele niuansów